Nowy szef TUI Deutschland: Agenci turystyczni są dla nas ważni

Biura agentów turystycznych są i pozostaną ważnym dla nas elementem systemu sprzedaży – zapewnia nowy prezes TUI Deutschland Stefan Baumert. I zapowiada, że TUI postara się odzyskać ich zaufanie.

Publikacja: 19.10.2021 08:40

Nowy szef TUI Deutschland: Agenci turystyczni są dla nas ważni

Foto: Bloomberg

1 października Stefan Baumert zastąpił na stanowisku prezesa TUI Deutschland Marka Andryszaka, który rozstał się z firmą. Nowy szef nadzoruje też pracę oddziałów w Polsce, Austrii i Szwajcarii. Zanim objął nową funkcję, był dyrektorem ds. operacyjnych TUI Deutschland, zatem problemy i strategię firmy zna od podszewki.

Baumert rozpoczyna pracę w momencie, gdy turystyka zaczyna się odbijać po zapaści wywołanej pandemią covidu. - Przewiduję, że lato 2022 roku będzie pod względem wielkości sprzedaży zbliżone do sezonu 2019 – mówi w rozmowie z niemieckim magazynem branży turystycznej „FVW”.

Czytaj więcej

TUI do pracowników: Przez miesiąc możecie pracować skąd chcecie

Prezes deklaruje, że zdaje sobie sprawę, że aby firma ponownie zaczęła przynosić zyski - w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku rozliczeniowego straty w regionie centralnym wyniosły 377 milionów euro - będzie potrzebować wsparcia sieci sprzedaży.

W Niemczech TUI Deutschland nie ma ostatnio dobrej prasy, przynajmniej w branży. Agenci od kilku miesięcy krytykują touroperatora za niemożność skontaktowania się z nim i nawet wieloletni partnerzy przyznają, że jeśli tylko da się jego produkt zastąpić ofertą konkurencji, wybierają tę drugą.

W kończącym się sezonie letnim TUI stracił też w zewnętrznej sieci dystrybucji. Choć Baumert twierdzi, że biorąc pod uwagę wyniki portalu TUI.com firma powróciła do około 30-procentowego udziału w rynku, dane te nie uwzględniają segmentu rejsów wycieczkowych.

Baumert chce jednak wrócić do bliższej współpracy z zewnętrznymi partnerami handlowymi. - Agenci są i pozostaną naszym najważniejszym kanałem dystrybucji. Chcę odzyskać ich zaufanie – wyjaśnia. Podkreśla zarazem, że Marek Andryszak – znany z ograniczania roli agentów turystycznych w dystrybucji wycieczek touroperatora, co miało oszczędzać firmie prowizji - nie ponosi odpowiedzialności za bieżące relacje z biurami. - Byłem częścią kadry zarządzającej. Nie chcieliśmy ponosić ryzyka finansowego, dlatego oszczędnie gospodarowaliśmy zasobami. Byliśmy zaskoczeni ogromem wsparcia, jakie potrzebowaliśmy w pandemii – dodaje. Średnio na każdą rezerwację, wliczając w to zarówno rozmowy z agentami, jak i z klientami, przypadało pięć, sześć kontaktów, a obsługa telefoniczna trwała dwa razy dłużej niż zazwyczaj. TUI zapowiada, że będzie dalej poszerzać zespół obsługi.

Czytaj więcej

TUI w Niemczech ma markę, ale z wizerunkiem gorzej

Agentów turystycznych denerwuje, że biuro podróży odciąga klientów od nich, oferując im bony jako zachętę do kupowania przez internet, bezpośrednio u touroperatora. Bonus wynosi 150 euro przy cenie od 1299 euro. Baumert tłumaczy, że w tym wypadku bardziej niż o rabat chodzi o zachętę do rezerwowania – analiza zachowań użytkowników portalu TUI.com to potwierdza. Opusty są ważne, a w handlu w internecie powszechne - twierdzi. Ponadto, bony można zrealizować też u agentów.

Baumert z jednej strony przyznaje, że sieć sprzedaży jest ważna, ale z drugiej podkreśla, że TUI nie chce być zależny od dużych agentów internetowych. Obecnie wartość sprzedaży, która przypada na ten drugi kanał, jest w wypadku TUI mniejsza niż u konkurentów.

Biura Podróży
TUI szuka ludzi do pracy. Ma tysiąc wakatów i propozycję pracy zdalnej
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Biura Podróży
Anex: Kończymy z ofertami dedykowanymi. Każdy agent turystyczny tak samo ważny
Biura Podróży
Prezes Wakacje.pl: Naszym drogowskazem potrzeby klientów i zdrowy rynek
Biura Podróży
Piotr Henicz, Itaka: Jesteśmy bliscy zakończenia współpracy z Wakacje.pl
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Biura Podróży
Nekera sprzedaje już zimę 2024/2025. Sezon narciarski otworzy w Dolomitach