- Obecnie hotel musi być trochę „miastem w mieście”, czyli mieć szereg usług, które zapewnią gościom ciekawe spędzenie czasu, gdy pogoda okaże się nieciekawa. Jedno jest pewne: turyści zaczynają doceniać zimę nad morzem i mówimy nie tylko o turystach z zagranicy – dodaje Mojsiuk, cytowana w komunikacie Północnej Izbie Gospodarczej w Szczecinie.
Zimowe zainteresowanie Bałtykiem rośnie
Jak dalej wyjaśnia pani prezes, duże obłożenie to wynik mniejszej podaży – zamkniętych jest bowiem wiele mniejszych pensjonatów, a niektóre miejscowości nadmorskie, które latem tętnią życiem, zimą zapadają w sen zimowy.
Czytaj więcej
O 5 procent wzrosła, licząc rok do roku, liczba rezerwowanych noclegów na ferie. Czterodniowy wyjazd dla trzech, czterech osób kosztuje średnio 160...
- Świnoujście, Kołobrzeg, Międzyzdroje, coraz bardziej Rewal i Pobierowo. To są miejscowości, które mają aspiracje do bycia kurortami całorocznymi z rozbudowaną ofertą turystyczną i sportową. Tutaj mamy duże zainteresowanie turystów z Polski. Turystów z Niemiec także nie brakuje, ale jest ich zdecydowanie mniej niż w roku ubiegłym i w wakacje, co traktujemy jako konsekwencje kryzysu gospodarczego w Niemczech – mówi Mojsiuk.
– Ferie zimowe trwają kilka tygodni. Teraz zaczynają się między innymi w województwie zachodniopomorskim. Zimowy szczyt zainteresowania Morzem Bałtyckim przypadnie na przełom stycznia i lutego – dodaje.
Mniej turystów z Niemiec, ale więcej z Czech i z Polski
Obłożenie hoteli na ferie zimowe w województwie zachodniopomorskim jest zdecydowanie wyższe niż w roku 2023. Jak mówią eksperci, to wynik tego, że zainteresowanie wypoczynkiem jest większe wśród turystów z Polski o kilkanaście procent – informuje Izba w komunikacie.
Szacuje się, że obłożenie hoteli sięga nawet 80 procent. Jednak nie wszystkie hotele są czynne – mniejsze pensjonaty i hotele raczej nie pracują w zimie, otworzą się dopiero na Wielkanoc. Czynne są największe obiekty, hotele sieciowe i te, które oferują SPA, odnowę biologiczną i atrakcje całoroczne.
- Nie możemy narzekać na brak turystów w styczniu. Wszystkie całoroczne obiekty są otwarte i przygotowane na turystów z Polski, Niemiec, Skandynawii i z Czech – deklaruje prezes Północnej Izby Gospodarczej w Świnoujściu Piotr Kośmider. – Mamy mniej rezerwacji z Niemiec. Strajkuje część niemieckich przewoźników, trudniej więc na przykład wynająć autokar. Dzieje się u nich gospodarczo niezbyt dobrze i widać to po liczbie rezerwacji – dodaje.
Brak turystów z Niemiec rekompensują krajowi goście
- Zima jest ostra, wielu więc odpowiada bardziej łagodniejszy klimat nadmorski. Mamy w tym roku wielu Ślązaków, którzy przyjeżdżają dla zdrowia. Drugi rodzaj turysty to taki, który chce luksusowych warunków, czyli animacji dla dzieci, bilardu, kręgielni, okazji do tańczenia i oczywiście basenu oraz rozrywek sportowych. Jesteśmy więc optymistami, jeśli chodzi o ferie. To może być dobra zima w zakresie obecności turystów krajowych – dodaje Kośmider.
Czytaj więcej
Tegoroczne ferie będą średnio minimalnie tańsze niż ubiegłoroczne. Ale są miejsca, w których można odpocząć za kilkaset złotych mniej niż w zeszłym...
Również wynajmowanie kwater idzie lepiej niż w ubiegłym roku.
– Tutaj jest dokładnie tak, jak w wypadku hoteli. Nie wszyscy właściciele mieszkań i apartamentów na wynajem, oferują je regularnie zimą – mówi Mirosław Król, ekspert rynku nieruchomości. – To kwestia ogrzewania, sprzątania i ogólnie obsługi takich miejsc poza sezonem. Widzimy jednak, że klientów jest więcej niż przed rokiem. Zainteresowanie rosło jesienią, było bardzo duże w sylwestra i nowy rok, ale jest też duże na ferie zimowe. Najwięcej jest turystów feryjnych, ale weekendowych, takich, którzy wynajmują mieszkanie na czas od weekendu do maksymalnie czterech dni.