Branża hotelarska coraz wyraźniej inspiruje się rozwiązaniami znanymi z sektora lotniczego. Jak informuje szwajcarski portal branżowy Travel News, hotele próbują skopiować model sprzedaży oparty na dynamicznym pakietowaniu usług, który w lotnictwie rozwinął się dzięki standardowi NDC (New Distribution Capability).
W liniach lotniczych odejście od sztywnych klas rezerwacyjnych na rzecz dynamicznego łączenia taryfy z dodatkowymi usługami – miejscem przy oknie, bagażem, priorytetowym wejściem na pokłada czy Wi-Fi – całkowicie zmieniło sposób sprzedaży biletów. Teraz podobna transformacja zaczyna obejmować hotelarstwo.
Jeszcze niedawno goście hotelowi wybierali między „pokojem standardowym” a „junior suite”, między widokiem na morze a widokiem na ląd. Technologia zaczyna jednak rozbijać te sztywne kategorie. Zamiast kupować gotowy pakiet, podróżni coraz częściej wybierają konkretne cechy i atrybuty pobytu. Pokój może zostać skonfigurowany według szczegółowych preferencji takich jak sprzęt do ćwiczeń w pokoju, duży ekran lub konsola PlayStation, lokalizacja blisko windy albo gwarantowane poranne słońce, precyzyjnie określona zawartość minibaru, rolety typu blackout czy bardzo szybkie wi-fi do wideokonferencji.
To podejście określane jest mianem „Composable Stay” – pobytu składanego modułowo z wybranych elementów.
Czytaj więcej
Niemiecki Bundestag wzmacnia ochronę konsumentów. Zakłada obowiązek wprowadzenia „przycisku” umoż...