Hotele wkrótce będą bić się o gości

Fot. Bloomberg

W tym roku rynek powiększy się o tysiące pokojów i nowe marki. Ale mocno rosnąca konkurencja może przynieść wyraźny spadek cen.

Nawet 5 tysięcy nowych pokojów hotelowych w Warszawie, 2,5 tysiąca w Krakowie, około 1,7 tysiąca pokojów w Trójmieście – tak dynamiczny wzrost rynku w latach 2020–2022 zapowiada działająca na rynku nieruchomości firma doradcza Walter Herz. Mocno powiększy się także baza noclegowa w miejscowościach wypoczynkowych. Według prognoz Emmerson Evaluation w 2020 roku podaż miejsc w hotelach położonych nad Bałtykiem może się zwiększyć nawet o około 40 procent.

CZYTAJ TEŻ: W hotelach rekord, ale o zyski będzie coraz trudniej

Jak podał w lutym Europejski Fundusz Leasingowy, z najnowszego kwartalnego Barometru EFL wynika, że co czwarty przedstawiciel branży usług hotelarskich i gastronomicznych planuje w najbliższym czasie inwestycje. W tym roku obok kolejnych obiektów już działających w Polsce sieci hotelowych pojawią się również nowe marki.

Warszawski boom

Rynek warszawski, gdzie miejsc w hotelach przybywa najszybciej, już teraz dysponuje 15 tysiącami pokojów. Walter Herz informuje, że wkrótce przy ulicy Wilczej otworzy się Hotel Nobu, należący do lifestyle’owej sieci powstałej dzięki współpracy Roberta De Niro, szefa kuchni Nobu Matsushisa i producenta filmowego Meira Tepera. Na Krakowskim Przedmieściu powstanie butikowy hotel Sadie, należący do sieci Best Western, a przy ulicy Targowej na Pradze otwarty będzie pierwszy w Polsce Tulip Residences. W centrum Warszawy będzie także działał pierwszy w Polsce i w Europie hotel marki Vib, a na 2021 r. zaplanowano otwarcie na Powiślu pierwszego hotelu hiszpańskiej grupy Barcelo. Z kolei w 2022 r. w Warszawie pojawi się niemiecka grupa hotelowa Meininger z hotelem nowej marki ekonomicznej.

W Krakowie ma się pojawić m.in. Radisson RED, Le Meridien i lifestyle’owa marka Tribe. We Wrocławiu w tym roku uruchomiony zostanie m.in. pięciogwiazdkowy hotel Altus Palace, natomiast w roku przyszłym – hotel Vienna House Easy. Według Walter Herz planowane we Wrocławiu hotele zwiększą liczbę pokojów w mieście z obecnych przeszło 5 tysięcy o kolejne 2 tysiące. W Katowicach planowane na 2020 r. otwarcia to hotel Diament Plaza (po rozbudowie) i Mercure City Center. W miejscu wyburzonego hotelu Silesia ma stanąć Nova Silesia (jako część kompleksu biurowego), a swój drugi hotel otworzy sieć Vienna House. – W Katowicach, które dysponują ponad 2,2 tysiąca pokojów, po otwarciu hoteli będących w realizacji i w fazie planowania podaż zwiększy się o prawie 1,9 tysiąca pokojów – mówi Andrzej Szymczyk, zastępca dyrektora działu inwestycji i hoteli w Walter Herz.

Dominują sieci

Większość inwestycji realizują firmy zagraniczne. Przykładowo w Warszawie pod polskimi markami powstanie niespełna 400 pokojów, w Krakowie ok. 900. W Poznaniu pod zagranicznymi markami powstanie niecałe 400 pokojów, pod polskimi – kilkadziesiąt. Za to w Katowicach będzie pół na pół, a we Wrocławiu pokoje zagranicznych marek mają stanowić mniejszość.

Według specjalizującej się w doradztwie hotelowym i turystycznym globalnej firmy Horwath HTL coraz szybciej będzie przybywać hoteli w miejscowościach wypoczynkowych. – To duże pole działania dla sieci, co widać przez rozwój marki Radisson np. w Świnoujściu, Szklarskiej Porębie czy Ostródzie – twierdzi Horwath HTL. Ale marek hoteli wysokiej klasy wczasowicze będą mieć znacznie więcej. Jak informuje Walter Herz, w Szklarskiej Porębie powstanie pierwszy w Polsce czterogwiazdkowy hotel sieci Hotels&Preference, z kolei w Wiśle grupa Górskie Resorty buduje pięciogwiazdkowy Crystal Mountain Hotel. – W ub. roku otwartych zostało w Polsce osiem hoteli pięciogwiazdkowych, a ich liczba zwiększyła się do 76. Wkrótce będą otwierane kolejne obiekty tej klasy – informuje Szymczyk.

Na rynku hotelowym przybywa również transakcji. Już w pierwszym półroczu 2019 r. ich wartość – 150 mln euro – była wyższa niż w całym 2018 r., kiedy to umowy związane z kupnem lub sprzedażą hoteli sięgnęły łącznej kwoty 120 mln euro. W sumie w całym 2019 r. w segmencie hotelowym zrealizowano transakcje warte 290 mln euro. Hotele w Polsce kupują inwestorzy z Niemiec, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

Jednak tak szybko zwiększająca się podaż miejsc i narastająca konkurencja może przynieść poszczególnym hotelom kłopoty. Według Horwath HTL z powodu gwałtownie rosnącej liczby miejsc noclegowych w dużych aglomeracjach widać już spowolnienie tempa wzrostu obłożenia hoteli, a nawet spadki średniej frekwencji. Na przykład w ciągu 11 miesięcy ub. zeszłego roku obłożenie w Warszawie zmalało do 73,6 procent z 76,1 procent rok wcześniej.

ZOBACZ TEŻ: Czarne chmury zbierają się nad hotelami?

Zdaniem wiceprezesa Orbisu i prezesa Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego Ireneusza Węgłowskiego, problemem dla hoteli będzie także rosnąca konkurencja mieszkań wynajmowanych krótkoterminowo. – W działalności operacyjnej hoteli wyzwaniem będzie poradzenie sobie z wciąż rosnącymi kosztami, które trzeba będzie równoważyć wzrostem przychodów między innymi poprzez umiejętne zarządzanie ceną – twierdzi Węgłowski.

Ryzyko rośnie

Dodatkowym ryzykiem mogą być obarczone dopiero planowane inwestycje – ze względu na bardzo wysokie ceny gruntów i kurczącą się liczbę dobrych lokalizacji. Hotelarze mają także coraz większe kłopoty ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników. Niewiadomą może okazać się również przyjęcie nowych marek. – Te rozpoznawalne na rynku zawsze będą miały przewagę, a wypromowanie nieznanych dużo kosztuje – ostrzega Horwath HTL.\

CZYTAJ JESZCZE: Polski minister finansów idzie na wojnę z Airbnb

Natomiast obecnie zupełnie nowym problemem, dużo bardziej bolesnym dla finansów branży, będzie ograniczenie podróży biznesowych i turystycznych oraz odwoływanie masowych imprez z powodu epidemii koronawirusa. Na przykład w Katowicach w miniony weekend zamknięty był dla publiczności doroczny turniej gier komputerowych Intel Extreme Masters, który w 2019 roku przyciągnął do miasta 170 tysięcy gości. Podobne sytuacje mają miejsce za granicą: w Berlinie po raz pierwszy od 54 lat nie odbędą się największe na świecie targi turystyczne ITB, a w Genewie odwołano Międzynarodowy Salon Samochodowy, który w zeszłym roku odwiedziło 602 tysięcy ludzi.

Dariusz Futoma, partner zarządzający Horwath HTL w Polsce

Nikt nie wie, jaki wpływ będzie miała epidemia koronawirusa na gospodarkę, w tym na branżę turystyczną, także w Polsce. Przecież Chiny w turystyce wyjazdowej szykowały się w tym roku na rekord. Jeśli będziemy łączyć więcej elementów – nieprzewidywalnego wirusa, rosnącą inflację, wzrost różnego rodzaju kosztów – to w krótszej perspektywie znajdujemy się w dużej niepewności. Ale o dłuższej powinniśmy myśleć wyłącznie pozytywnie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Betlej: TUI zastosował ucieczkę do przodu

Przewidując nową falę ekspansji tanich linii lotniczych w Polsce, biuro podróży TUI postanowiło zająć ...

Wulkan Ognia zamknął lotnisko w Gwatemali

W Gwatemali wybuchł wulkan zwany Wulkanem Ognia. Co najmniej sześć osób zginęło, a 20 ...

W najlepszym roku do Tunezji wyjechało 200 tysięcy Polaków

Już ponad 100 tysięcy Polaków odwiedziło Tunezję

W tym roku do Tunezji przyjechało ponad 100 tysięcy turystów z Polski. To o ...

Symfonia Mórz szykuje się do pierwszego rejsu z pasażerami

Ma 362 metry długości, 18 pokładów i może zabrać prawie 6,7 tysiąca pasażerów, których ...

36 tysięcy Polaków chce wrócić LOT-em do Domu

Od początku trwania akcji LOT do Domu chęć powrotu do Polski zgłosiło 36 tysięcy ...

Nagrody Ceesar dla LOT-u, Lufthansy i Wizz Aira

LOT, Lufthansa i Wizz Air to zwycięzcy 15. odsłony plebiscytu na najlepsze linie lotnicze ...