Polacy przedłużają wakacje

Fot. Pixabay

Tegoroczny sezon wakacyjny nie skończy się wraz z sierpniem – pisze serwis Noclegi.pl. Bon turystyczny, niewykorzystane wcześniej urlopy czy możliwość zdalnej nauki zachęcają do rezerwowania wyjazdów także na wrzesień.

Tegoroczne wakacje potrwają dłużej niż zazwyczaj – pisze w informacji prasowej platforma rezerwacyjna Noclegi.pl. Turyści oswoili się już z pandemią i chcą w końcu wyjechać na odwlekane wcześniej z jej powodu wakacje, do czego zachęcają również dobra pogoda i bony turystyczne. Z danych Noclegów.pl wynika, że liczba rezerwacji noclegów na wrzesień wzrosła w niektórych regionach kraju nawet o 25 procent w porównaniu z ubiegłorocznym wrześniem.

CZYTAJ TEŻ: Hotelarze obawiają się, że bon im nie pomoże

Konieczność zakupu środków dezynfekujących czy częstszego sprzątania zmusiły hotelarzy do podniesienia wrześniowych cen, średnio z ubiegłorocznych 87 do 94 złotych za nocleg dla jednej osoby, ale turystów to nie odstraszyło. – Różnie to wygląda w poszczególnych regionach. Najmniejsze wzrosty cen, średnio o 20 procent, notują Mazury. Zachodniopomorskie jest droższe o 40 procent względem ubiegłego roku, Małopolska o 50 procent. W Zakopanem tegoroczny wrzesień jest dwukrotnie droższy niż w 2019 roku – wylicza ekspert Noclegów.pl Natalia Jaworska, cytowana w komunikacie.

W sezonie naznaczonym przez pandemię turyści chcą wypoczywać z dala od innych. Największym wzięciem cieszą się apartamenty i domki, mniej rezerwacji jest w hotelach. Znalazło to odbicie w cenach – doba w apartamencie podrożała średnio z 74 do 85 złotych od osoby, w hotelu natomiast spadła ze 167 do 116 złotych.

ZOBACZ TAKŻE: Polacy chcą wypoczywać w domkach na uboczu

Polacy decydują się też na dłuższe wyjazdy. – Rok temu w tym czasie średnia długość pobytu wynosiła w Małopolsce mniej niż trzy dni, teraz to średnio 3,7 doby. Jeszcze większe różnice widać w Zachodniopomorskiem, gdzie w tym roku rezerwujący planują spędzić średnio powyżej tygodnia, podczas gdy we wrześniu ubiegłego roku były to cztery dni – podkreśla Jaworska i dodaje, że przedłużony sezon to w dużej mierze efekt wprowadzenia na początku sierpnia bonu turystycznego. Z każdym dniem też przybywa obiektów, które akceptują tę formę rozliczenia, a także gości, którzy chcą płacić bonami.

Ostatecznie wrześniowy ruch może jeszcze wzrosnąć. Polacy na ogół zostawiają decyzje wyjazdowe na ostatnią chwilę. – W tym roku widać to jeszcze wyraźniej. Goście, obawiając się zamknięcia obiektów czy zmieniających się obostrzeń epidemicznych, stają się bardzo ostrożni. Wybierają miejsca z możliwością bezpłatnego anulowania rezerwacji lub podejmują decyzję w ostatnim momencie – podsumowuje ekspert Noclegi.pl.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ryzykowne selfie z krokodylem

W tajlandzkim parku narodowym Khao Yai, na północ od Bangkoku, krokodyl zranił w nogę ...

Rosja: Amerykanie mogą u nas jeszcze polatać

Rosja zgodziła się na sześciomiesięczne przedłużenie pozwolenia na przeloty samolotów amerykańskich linii lotniczych przez ...

Na polskich lotniskach nawet 39 milionów pasażerów

Polskie porty lotnicze w tym roku obsłużą 39 mln pasażerów – szacuje Urząd Lotnictwa ...

Senat przyjął specjalną ustawę o Centralnym Porcie Komunikacyjnym

Senatorowie przegłosowali specjalną ustawę o budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego między Łodzią i Warszawą. Nie ...

Nocne pociągi wracają do łask

Wstyd z powodu latania, który w ostatnich miesiącach ogarnął Europę, sprawia, że coraz więcej ...

Indie anulują wizy. Z obawy przed koronawirusem

Indie poinformowały w środę, że anulują wszystkie wizy turystyczne, w ramach szeroko zakrojonej próby ...