Prezydent Balearów Francina Armengol przedstawiła plan działania, który ma pomóc turystyce powrócić na dawne tory. Jego budżet to 11 milionów euro – podaje hiszpański portal branży turystycznej Hosteltur.

Jak podkreśla Armengol, sezon turystyczny będzie opóźniony, a połączeń lotniczych nie ma tylu, ilu region by sobie życzył. Rząd chciałby, żeby turyści przyjeżdżali do jesieni, a jnawet do Bożego Narodzenia. Zaplanował więc działania marketingowe, które będzie prowadził poza szczytem sezonu z przewoźnikami lotniczymi i morskimi. Liczy na zwiększenie liczby połączeń na trasach krajowych i międzynarodowych – te lotnicze muszą być realizowane na wszystkie trzy lotniska regionu (na Majorkę, Minorkę i Ibizę).

CZYTAJ TEŻ: Drony nad Majorką – skontrolują odstępy na plażach

W ramach programu promowane będą istniejące trasy, a firmy, które chcą skorzystać z programu – jego budżet to 5 milionów euro – muszą utrzymać połączenia do 15 listopada.

Kolejny element planu to dofinansowanie wydarzeń. Na to rząd przeznaczy 2 miliony euro. Chodzi o wykorzystanie dziedzictwa historyczneego, kulturowego i walorów przyrody i zmienić je w atrakcje turystyczne.

Trzeci obszar działań to promocja turystyki krajowej. Rząd przeznaczy 2 miliony euro na vouchery dla mieszkańców regionu. 100 euro na osobę będzie można wykorzystać na pobyty obejmujące co najmniej dwa noclegi – trzeba będzie je zamówić w biurze podróży lub w obiekcie współpracującym z Agencją Rozwoju Turystyki Balearów (AETIB). Vouchery będą ważne od 15 do 30 czerwca i od 1 września do 15 listopada.

ZOBACZ TEŻ: Premier Włoch: Będziemy otwarci wcześniej niż inni. Rezerwujcie wakacje

Rząd wyda też 2 miliony euro na promocję za granicą – w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Włoszech, Francji i Skandynawii. W sumie przeprowadzone zostaną trzy kampanie – jedna o zasięgu regionalnym, druga o zasięgu krajowym, a trzecia o zasięgu międzynarodowym. Powstać ma także strona internetowa illesbalears.travel.es, która będzie głównym źródłem informacji dla turystów i ma być prowadzona w czterech językach.

– Siła Balearów leży nie tylko w ich potencjalne turystycznym, ale również w doskonałym systemie opieki zdrowotnej – zapewnia Armengol. – Udało nam się być jednym z tym regionów, w których śmiertelność z powodu koronawirusa jest najmniejsza, nie brakuje u nas ani respiratorów, ani łóżek covidowych dla osób, które mogłyby ich potrzebować. Jeśli dołożyć do tego rosnące tempo szczepień, pojawiają się powody do optymizmu.