Branża turystyczna: Ograniczanie podróży szkodzi całej gospodarce

Zanim rząd wprowadzi ostrzeżenia przed podróżami do danego kraju, powinien ocenić skutki gospodarcze swoich decyzji – przekonują niemieckie organizacje branżowe i nie mają na myśli tylko konsekwencji dla turystyki.

Publikacja: 08.09.2020 10:16

Branża turystyczna: Ograniczanie podróży szkodzi całej gospodarce

Foto: Fot. AFP

Największe niemieckie organizacje branży turystycznej przygotowały wspólne oświadczenie, w którym żądają od polityków zmiany zasad regulowania podróży. Jednym z postulatów jest poprawienie koordynowania działań na szczeblu unijnym. O tym, że państwa powinny stosować te same kryteria oceny przy wprowadzaniu ostrzeżeń przed wyjazdami do innych krajów, pisaliśmy już wcześniej – z taką inicjatywą wystąpili komisarze unijni ds. sprawiedliwości Didier Reynders i spraw wewnętrznych Ylva Johansson. Żeby propozycja weszła w życie, zgodzić się na nią muszą wszyscy członkowie UE. Na razie każde z państw stosuje własne kryteria oceny bezpieczeństwa wyjazdów.

Oświadczenie skierowane do niemieckiego rządu podpisały Niemiecka izba Turystyki (DRV), Zrzeszenie Niemieckich Izb Przemysłowo-Handlowych (DIHK), Stowarzyszenie Pracodawców (BDA), Niemiecka Izba Przemysłowa (BDI), Stowarzyszenie Hotelarsko-Gastronomiczne (Dehoga), Niemiecka Izba Handlowa (HDE) oraz Niemiecka Izba Rzemiosła (ZDH).

Argumentują w nim, że zakazy podróżowania mają negatywne skutki, choćby dla eksportu. „Zbyt częste i pojawiające się w ostatniej chwili zmiany obejmujące obowiązek wykonania testów i odbycia kwarantanny oraz ostrzeżenia przed wyjazdami powodują niepewność i zwiększają ryzyko biznesowe” – piszą autorzy listu. Wpływa to źle na handel, wymianę towarów i inwestycje. Na przykład technicy nie mogą pojechać za granicę, żeby zainstalować maszyny czy je naprawić – skutki tego są odczuwalne dla całego łańcucha dostaw. Przez zakazy nie odbywają się targi międzynarodowe, a to oznacza, że nie są podpisywane nowe umowy.

CZYTAJ TEŻ: Niemiecka izba turystyczna obawia się fali upadłości

Organizacje rozumieją, że ograniczenia są instrumentem w walce z pandemią, ale powodują też, że cierpią na tym handel i inwestycje. W przyszłości, zanim MSZ opublikuje kolejne komunikaty, powinny zostać przeprowadzone analizy skutków gospodarczych decyzji, dlatego w prace należy włączyć Ministerstwo Gospodarki.

Pod koniec sierpnia niemiecki rząd przedłużył ostrzeżenia przed podróżami dla ponad 160 krajów z wyjątkiem państw unijnych. Rozporządzenie obowiązuje do 14 września, w tym tygodniu politycy powinni zadecydować o kolejnych krokach.

Organizacje podkreślają, że negatywne skutki ograniczeń podróżowania dotykają firmy w bardzo trudnym okresie. Teraz, inaczej niż na początku pandemii, przedsiębiorstwom kończą się rezerwy finansowe, tracą też płynność, a wielu z nich grozi bankructwo. Przedsiębiorcy mają nadzieję, że wkrótce pojawią się szybkie testy, które mogłyby zmniejszyć liczbę ograniczeń i konieczność odbywania kwarantanny. Żeby obniżyć ryzyko zarówno dla turystów, jak i podróżnych biznesowych, a tym samym dla całego społeczeństwa, rząd powinien zadbać o wystarczającą liczbę testów, które można wykonać po powrocie z zagranicy.

Tendencje
Chorwaci: Nasze plaże znikają, bo obcokrajowcy chcą mieć domy nad samym morzem
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Tendencje
Ustka kontra reszta świata. Trwa głosowanie na najlepszy film promocyjny
Tendencje
Poranne trzęsienie ziemi na Krecie. Turyści wyszli bez szwanku
Tendencje
La Palma znowu przyjmuje samoloty