Betlej: Kampania wyborcza nie sprzyja odmrażaniu turystyki

Fot. Aleksander Kramarz

Wiele wskazuje, że 1 lipca będzie datą zwrotną w odmrażaniu turystyki w Europie. Tylko co dalej? Czy klienci wrócą do biur podróży? To pytanie kluczowe. Odpowiedź zależy między innymi od nastrojów społecznych – pisze ekspert.

Koronawirus mocny jest już tylko w Szwecji, Rosji i na Białorusi – pisze na wstępie do najnowszego materiału prezes Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata Andrzej Betlej. Jak co tydzień zbiera w nim informacje dotyczące postępów epidemii i inne z branży turystyki zorganizowanej.

Siódmy tydzień epidemia koronawirusa w większości krajów europejskich zdecydowanie się cofa – kontynuuje myśl autor. Pogorszenie sytuacji epidemicznej zanotowano w nielicznych krajach. Z tych pierwszych w zakresie nowych zachorowań mniej korzystna stała się ona w Krajach Nadbałtyckich (trzeci raz z rzędu), w Skandynawii jako całości (drugi raz z rzędu) – z powodu Szwecji, a także ponownie w nieznacznym stopniu w Słowenii. Jednorazowe wzrosty wskaźnika zachorowań zanotowano w Rosji, Rumunii, Polsce i na Ukrainie.

W liczbie zgonów pogorszenie odnotowano w Wielkiej Brytanii, Danii, Rosji, Czechach i w Polsce.

Wśród krajów docelowych wzrost liczby zachorowań odnotowano w Portugalii, Egipcie, Grecji, Bułgarii, Maroku, na Cyprze i na Malcie, a większą liczbę przypadków śmiertelnych w Egipcie, na Cyprze i w Bułgarii – wylicza Betlej.

CZYTAJ TEŻ: Betlej: Ratujmy biura podróży. 180 dni szybko się skończy

Kolejne fragmenty analizy autor poświęca opisowi sytuacji w większych krajach Europy, ze szczególnym naciskiem na Szwecję. Porównuje też Europę Zachodnią ze Środkową i Wschodznią (razem), by stwierdzić, że sytuacja epidemiczna w obu tych obszarach stopniowo się wyrównuje, ale głównie w zakresie wskaźników nowych zachorowań. W liczbie zgodnów różnice „w wyrównywaniu się proporcji wskaźników dla obu obszarów nie są tak duże”. Może to wynikać z pewnej inercyjności wskaźników zgonów, które są opóźnionym efektem wcześniej notowanych zachorowań, jak również ze znacznych różnic pogodowych w okresie ostatnich kilku tygodni w obu obszarach Europy – ocenia.

„Oecnie bieżące wskaźniki zachodnioeuropejskie w zakresie liczby zgonów nadal utrzymują się na znacznie wyższym poziomie i są ponad 4,6 razy większe od środkowoeuropejskich, podczas gdy wskaźniki nowych zachorowań stały się wyższe już tylko około 2 razy”.

Analizując różnice temperatur w poszczególnych regionach Europy, dochodzi do wniosku, że temperatura i słońce mogą jednak mieć pewien wpływ na aktywność koronawirusa.

Przełomowa data 1 lipca

I tak dochodzi do wątku odmrażania turystyki. Znamy coraz więcej dat, w których poszczególne kraje planują znoszenie ograniczeń międzynarodowych podróży. Wyłania się coraz wyraźniejszy obraz reaktywacji turystyki wyjazdowej, a najistotniejsza datą staje się pierwszy lipca – wskazuje autor.

„Mniej jednoznacznie rysuje się natomiast skala powrotu klientów do korzystania z usług branży, gdyż w przeszłości nie było jeszcze przypadku tak nagłego obligatoryjnego zaniku ruchu turystycznego. Tempo jego powrotu pozostaje niepewne, tym bardziej, że będzie się odbywało jeszcze w atmosferze pewnych obaw przed przypadkowym zakażeniem, a w dalszej części sezonu być może jeszcze znaleźć się w cieniu możliwego odradzania się pandemii.

Duże znaczenie mają i będą mieć też ekonomiczne skutki rozpowszechnienia koronawirusa, jak załamanie aktywności wielu branż, zwiększenie skali faktycznego bezrobocia i wpływu tych czynników na dochody i poziom nastrojów konsumenckich wielu gospodarstw domowych” – pisze prezes Traveldaty.

Kampania prezydencka nie sprzyja nastrojom

Jak zauważa, w Polsce sytuację komplikuje przedłużająca się ponad miarę kampania związana z wyborami prezydenckimi. Strony używają argumentów nie mających często zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością – poza oczywistymi próbami dezawuowania przeciwników politycznych, mamy jeszcze wyraźną tendencję do przedstawiania sytuacji ekonomicznej kraju i jej perspektyw w gorszym niż obiektywne świetle.

Zdaniem autora, turystyka jako wyższa potrzeba jest szczególnie wrażliwa na nastroje konsumentów. Dlatego warto je śledzić. Będzie rosła rola analiz społeczno-gospodarczych, szacujących wielkości popytu w turystyce wyjazdowej. Chodzi o to, żeby nie doprowadzić do szkodliwej przewagi podaży imprez turystycznych nad popytem na nie ze strony turystów.

Warto przy tym też zwrócić uwagę na prawdiłóowść uzywanych w analizach danych. Betlej podaje przykład tak istotnego parametru, jakim jest realny wzrost wynagrodzeń.

„W kwietniu przeciętne wynagrodzenie wzrosło rok do roku w sektorze przedsiębiorstw o 1,9 procent, co w połączeniu z kwietniową inflacją na poziomie 3,4 procent dało według niemal wszystkich mediów spadek realnej płacy o 1,44 procent. Podkreślano przy tym, że jest to pierwszy taki przypadek od stycznia 2013 roku.

Na szczęście nie jest to prawda. Na poziom dochodów wpływa bowiem nie płaca brutto, mająca wymiar teoretyczny, ale realne pieniądze, które pracownik dostaje (…). A ta dzięki obniżkom w październiku zeszłego roku podatku od płac oraz zwiększeniu kosztów uzyskania przychodów (…) nie spadła, ale wzrosła o 0,22 procent.

Ponadto pracownicy poniżej 26 roku życia zostali zwolnieni z PIT, co sprawiło że ich płace dość istotnie wzrosły. Po szacunkowych przeliczeniach wynika, że dodatkowy wpływ ich wyższych płac netto na ogólną średnią wynosi około + 0,68 do + 0,72 procent. Tak więc płace realne wcale nie spadły o 1,44 procent, ale w sumie wręcz wzrosły o ponad 0,9 procent” – podaje ekspert.

I deodaje: Różnica taka może wydawać się błaha, ale jej utrzymywanie się przez kilka miesięcy generuje modelowy wzrost (modele przedpandemiczne) poziomu popytu na zagraniczne wycieczki w turystyce zorganizowanej na poziomie nieco ponad 4 procent i to już po uwzględnieniu mniejszej dochodowej elastyczności popytu na wycieczki wśród osób młodych często preferujących wyjazdy organizowane samodzielnie w oparciu o przeloty tanimi liniami. W warunkach roku 2019 oznaczało to statystycznie około 130 tysięcy dodatkowych chętnych, a więc liczbę, która ma już znaczny wpływ na równowagę rynkową.

Lufthansa traci, Ryanair zarabia

Betlej poświęca też nieco miejsca omówieniu raportu finansowego za pierwszy kwartał tego roku Lufthansy i Ryanaira.

Zwraca uwagę, że strata tego pierwszego przewoźnika wyniosła 2,12 mld euro. Ujemny okazał się również wynik za 12 miesięcy (kwiecień 2019 – marzec 2020), który wyniósł minus 569 mln euro. To istotne pogorszenie w porównaniu z poprzednimi 12 miesiącami, gdy zanotowano jeszcze zysk netto w wysokości 1,86 mld euro.

Wcześniej wyniki za ten sam okres podał Ryanair (w ich wypadku jest on tożsamy z rokiem obrotowym, który trwa w nim do początku kwietnia do końca marca). Roczny zysk netto przewoźnika spadł z 885 do 648,7 mln euro, czyli o 26,7 procent, przy czy przychody wzrosły o 10,4 procent do 8,49 mln euro, a liczba przewiezionych pasażerów o 3,8 procent do 148,6 miliona.

Pomimo zysków poziom kapitałów własnych spadł z 5,22 do 4,97 mld euro m.in. dlatego, że Ryanair z wypracowywanych nadwyżek finansowych regularnie skupuje z rynku i umarza własne akcje w ciężar posiadanych funduszy własnych.

Główny inwestor wychodzi Novaturasa

W kolejnym wątku autor odnotowuje inną informację z ostatniego tygodnia – tę o tym, że fundusz Enterprice Investors sprzedał cały swój pakiet 34,42 procent akcji Novaturasa. Kwota transakcji miała wynieść około 4,9 mln euro, co daje w przeliczeniu około 8,20 złotego za akcję.

CZYTAJ WIĘCEJ: Właściciel jednej trzeciej Novaturasa pozbył się jego akcji

Jak komentuje autor, perspektywy biznesowe Novaturasa stawały się coraz bardziej niepewne, a ponadto spółka posiada bardzo niekorzystną strukturę bilansowa z wyjątkowo dużym udziałem niematerialnego tzw. goodwillu. Te czynniki i prawdopodobnie zdecydowane pogorszenie krótko- i średnioterminowych perspektyw branży w krajach nadbałtyckich mogły skłonić Fundusz do wyjścia z tej inwestycji.

Nadchodzi czas turystyki – prawie cała Europa zielona

Na koniec prezes Traveldaty publikuje mapy i tabelę obrazujące stan koronawirusa w poszczególnych krajach Europy.

Na mapie rynków źródłowych wcześniejszy podział kontynentu na części zachodnią o wyższych wskaźnikach zachorowań i zgonów i środkową o znacznie niższych nie jest już prawie widoczny. Negatywnie wyróżniają się jeszcze nadal Skandynawia oraz Rosja i Białoruś ale w zdecydowanej większości krajów wnętrza kontynentu widać już zdecydowaną poprawę sytuacji epidemicznej zwłaszcza pod względem wskaźników nowych zachorowań. Istotny, choć w dalszym ciągu zbyt powolny postęp można też zauważyć w Wielkiej Brytanii, która znalazła się teraz już w wyraźnie lepszej sytuacji niż kraje skandynawskie nie mówiąc o Rosji i Białorusi.

Taka sytuacja jednoznacznie wspiera odmrożenie europejskiej turystyki zgodnie z wcześniej przedstawiony i rozwiniętym 4 tygodnie temu planem Komisji Europejskiej, który ma doprowadzić do wyjścia z izolacji, zniesienia ograniczeń i reaktywacji działalności gospodarczej i turystycznej. Znalazło się tam kluczowe stwierdzenie, że ograniczenia podróży powinny być w pierwszej kolejności znoszone pomiędzy obszarami o niskim występowaniu wirusa oraz podobnej sytuacji epidemicznej.

Mapa rynków docelowych pokazuje zdecydowaną już poprawę sytuacji w kluczowych z nich czyli, we Włoszech, Turcji, a zwłaszcza w Hiszpanii, w której nastąpił wyjątkowo znaczny spadek wskaźnika liczby zgonów. Na gorsze zmieniły się natomiast wskaźniki dla Portugalii i Egiptu. Nadal bardzo korzystnie prezentuje się Grecja, która może być ważnym celem turystycznych podróży międzynarodowych w tym sezonie letnim oraz kraje Północnej Afryki, Chorwacja i Bułgaria. Te ostatnie mają większe szanse na przyjazdy turystów, gdyż należą do Unii, której wewnętrzne granice mają zostać otwarte wcześniej niż zewnętrzne.

W minionym tygodniu sytuacje wskaźnikowe w zakresie nowych zachorowań i zgonów w USA uległy rozbieżnym tendencjom, ale skala zmian nie była duża. W Europie Zachodniej mamy zupełnie jednoznaczna poprawę, natomiast na wartość wskaźników w naszej części Europy nadal wybitnie niekorzystnie oddziałuje bardzo niekorzystna sytuacja na Białorusi i w Rosji. Dane bez tych dwóch krajów oraz Ukrainy przedstawiono we wcześniejszej opisowej partii tego materiału.
Wskaźniki zachorowań w Japonii i Korei Południowej ponownie wykazały zauważalne wzrosty, zaś wskaźniki zgonów nie uległy zauważalnym zmianom. Zmiany były jednak w dalszym ciągu na tyle niewielkie, że za wcześnie wyprowadzać z tych faktu jakieś istotniejsze wnioski. Stabilne pozostają wskaźniki Chinach, które nadal pozostają na wyjątkowo niskich poziomach.

Sytuacja w Singapurze, który nadal nie może w istotny sposób okiełznać rozprzestrzeniania się wirusa może coraz mocniej potwierdzać pogląd wielu specjalistów, że szerzenie się wirusa może być skutecznie powstrzymywane jedynie poprzez wysoką dyscyplinę odnośnie przestrzegania ograniczeń w kontaktach społecznych. W momencie, gdy są one rozluźniane ryzyko ponownego rozprzestrzeniania wirusa staje się istotnie wyższe.

WARTO: Komentarz: Trudny restart turystyki

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Najtańsza linia lotnicza na świecie to…

Najlepsze oferty mają linie lotnicze z Azji i z Bliskiego Wschodu, Primera Air wygrywa ...

Wakacje najlepiej kupuje się przez stronę TUI

TUI jest najlepiej przygotowany do sprzedaży przez stronę internetową, wynika z analizy porównawczej brytyjskiej ...

Jordania: Atak na zagranicznych turystów w Dżarasz

Kilku turystów zostało ranionych nożem w środę w jordańskim Dżarasz, mieście popularnym wśród cudzoziemców ...

Ryanair ogłosił rozkład lotów na zimę z Modlina

Zimowy rozkład lotów Ryanaira z lotniska w Modlinie liczy 34 trasy, w tym jedną ...

Lato 2017 – wakacje od Białorusi do Dominikany

Plaże Dominikany, równiny Mazowsza, podziemia Śląska, radioaktywne pustkowia Czernobyla, węgierskie uzdrowiska, a na dodatek ...

TUI łączy formy sprzedaży

Niemiecki TUI już przed paroma tygodniami zapowiadał mocniejsze połączenie sprzedaży stacjonarnej z internetową. Teraz ...