Salzburg mówi stop rosnącej turystyce

Jedną z atrakcji przyciągających do Salzburga turystów jest jarmark adwentowy i tradycje związane z karnawałem. Fot. Filip Frydrykiewicz

3,31 miliona noclegów wykupili w zeszłym roku turyści w Salzburgu. Choć to dobra wiadomość dla miasta z ekonomicznego punktu widzenia, władze chcą ograniczyć liczbę łóżek hotelowych.

Podobnie jak ma to miejsce w wypadku innych popularnych wśród turystów miast (Barcelona, Amsterdam, Wenecja), władze Salzburga muszą wybrać między rosnącymi przychodami z turystyki a jakością życia mieszkańców. W zeszłym roku do miasta przyjechało 1,91 miliona gości, o 4,9 procent więcej niż rok wcześniej, którzy wykupili 3,31 miliona noclegów (wzrost o 5,3 procent) – podaje portal branży turystycznej Tourism Review. Z jednej strony turyści są dla Salzburga bardzo ważni, z drugiej – mieszkańcy coraz mocniej odczuwają negatywne skutki popularności miasta.

CZYTAJ TEŻ: Amsterdam droższy dla turystów

Dlatego ratusz chce ustanowić górną granicę liczby miejsc noclegowych – maksymalnie ma ich być 15 tysięcy, czyli niewiele więcej niż obecnie. Teraz jest ich 14,088 tysiąca, prawie o 8 procent więcej niż przed rokiem.

Jak mówi burmistrz Harald Preuner, zaczyna się kończyć tolerancja mieszkańców dla nadmiernego ruchu turystycznego. Ratusz ma jednak ograniczoną władzę, jeśli chodzi o ruch budowlany. O zgodę na otwarcie hotelu muszą występować tylko przedsiębiorcy, którzy planują mieć w nim co najmniej 120 pokojów. Burmistrz chciałby zmienić przepisy we współpracy z regionem.

– Musimy odejść od definicji pokojów i skupić się na łóżkach, bo to ma większy sens – twierdzi Preuner i dodaje, że trzeba określić obszary, w których rozwój jest nadal możliwy, a w których już nie. Inaczej władze zderzą się z problemem, jaki pojawił się w wypadku ruchu autokarów. Kiedy mieszkańcy protestowali z powodu ich liczby, władze wprowadziły obowiązek rezerwowania terminów (slotów) na przejazdy i parkowanie. W 2019 roku do Salzburga wjechało 38 tysięcy autobusów turystycznych, czyli o 5 procent mniej niż przed rokiem (dane dotyczą okresu porównawczego od lipca do grudnia).

Także inne wskaźniki turystyczne rozwijają się zgodnie z polityką miasta. Choć w Salzburgu otworzyły się nowe hotele, ich średnie obłożenie nie przekroczyło 80 procent. Pod tym względem miasto znajduje się na pierwszym miejscu w Austrii wyprzedzając Wiedeń i Innsbruck. Średnia cena noclegu jest niewiele niższa niż w stolicy i wynosi 108,6 euro (109,3 euro w Wiedniu).

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

DEBATA REDAKCYJNA. Polscy touroperatorzy: Trzeba zbadać, czy TUI gra uczciwie. Część II

Rynek został rozregulowany. Obawiamy się braku stabilności naszej branży. Czy rzeczywiście musi dojść do ...

Polskie Koleje Linowe zatrzymują kolejki górskie

Informujemy, że w związku z rozwojem epidemii koronawirusa w Polsce ośrodki Grupy PKL zostają ...

Nowe źródło przychodów niemieckiego TUI

Transfer z jednego hotelu do drugiego to okazja do zarobienia pieniędzy – uważa niemieckie ...

IGHP: Rok pod znakiem danych osobowych i praw autorskich

Izba Gospodarcza Hotelarstwa Polskiego zapowiada, że wesprze swoich członków przy wprowadzaniu nowych, unijnych przepisów ...

Johannesburg, Kapsztad, Mauritius w siatce Emirates

Emirates wznowią loty do Johannesburga, Kapsztadu, Durbanu, Harare i na Mauritius. Dzięki temu siatka ...

FTI: Pięć kierunków na zimę wystarczy

Wyspy Kanaryjskie, Egipt, Maroko, Dubaj i Oman to kierunki, na których w sezonie zimowym ...