Ryanair pożera włoski rynek

Po Polsce i Irlandii przyszedł czas na podbój Włoch. Ryanair liczy, że stanie się najsilniejszym przewoźnikiem lotniczym Półwyspu Apenińskiego

Publikacja: 12.09.2016 09:14

Ryanair pożera włoski rynek

Foto: Bloomberg

W 2017 roku irlandzki przewoźnik zainauguruje 44 nowe połączenia z włoskich portów i nie zamknie 16 tras, czym wcześniej groził.

Ekspansja Ryanaira to katastrofa dla dwóch linii włoskich, zwłaszcza dla nadal restrukturyzującej się Alitalii oraz właśnie przejętej przez Qatar Airways Meridiany. To dlatego Włosi próbowali się pozbyć Irlandczyków, wprowadzając podatek od podróży lotniczych w wysokości 2,5 euro od każdego odprawionego pasażera.

Ta opłata ostatecznie miała obciążać każdy przelot dodatkowymi 10 euro w przypadku pasażerów wylatujących z lotnisk położonych w pobliżu Rzymu oraz 9 euro w przypadku pasażerów z pozostałych włoskich portów. Międzynarodowe Zrzeszenie Przeciwników Powietrznych (IATA) wyliczyło, że wprowadzenie takiej podwyżki ostatecznie zaowocuje utratą 2,3 tys. miejsc pracy. Ostatecznie, po 8 miesiącach obowiązywania, Włosi zrezygnowali z takiej metody dofinansowania budżetu.

Ryanair oczywiście ogłosił, że jest to jego zwycięstwo. Wcześniej linia zagroziła zamknięciem swoich połączeń do Alghero na Sardynii i do Pescary na adriatyckim wybrzeżu Włoch. Od października, czyli w sezonie zimowym, Ryanair miał zaś przestać latać do Crotone i do 15 innych portów.

Teraz Ryanair całkowicie zmienia strategię, zapowiadając zbazowanie dodatkowych 10 samolotów we włoskich portach. Ryanair oficjalnie nie ogłasza jednak, że w ten sposób będzie w stanie zareagować na zmniejszenie popytu na wyspach brytyjskich po osłabieniu funta i skierować maszyny do Włoch.

Ryanair zaplanował też teraz 21 nowych połączeń z Rzymu, Mediolanu i 23 z portów regionalnych. Np. z Pescary linia poleci do Gdańska i Modlina. Irlandzki przewoźnik liczy, że dzięki takiej strategii w przyszłym roku będzie w stanie przewieźć we Włoszech 35 mln pasażerów, o 10 procent więcej niż w 2016 roku. Dla porównania Alitalia w 2015 przewiozła 22 mln pasażerów i stała się trzecim największym przewoźnikiem po Ryanairze i Easyjecie.

Lotnicze podatki, jakie zostawili sobie Włosi, to obciążenie fiskalne luksusowych połączeń lotniczych. 100 euro dopłaca od początku 2016 podróżujący pasażer prywatnie wynajętego samolotu, jeśli przeleci nim odległość do 1,5 tys. kilometrów. Ta opłata rośnie o 100 procent, kiedy ta odległość się zwiększy. Już 800 euro trzeba zaś dopłacić do podróży np. na trasie Rzym - Nowy Jork.

W 2017 roku irlandzki przewoźnik zainauguruje 44 nowe połączenia z włoskich portów i nie zamknie 16 tras, czym wcześniej groził.

Ekspansja Ryanaira to katastrofa dla dwóch linii włoskich, zwłaszcza dla nadal restrukturyzującej się Alitalii oraz właśnie przejętej przez Qatar Airways Meridiany. To dlatego Włosi próbowali się pozbyć Irlandczyków, wprowadzając podatek od podróży lotniczych w wysokości 2,5 euro od każdego odprawionego pasażera.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek