Lecisz do Stanów? Pokaż, co zamieszczasz w sieci

Pixabay

Podróżujący do USA w ramach programu bezwizowego, proszeni są od przy przekraczaniu granicy o dobrowolne podanie adresów kont na profilach społecznościowych

Plany zbierania danych z serwisów społecznościowych od ludzi przekraczających granice Stanów Zjednoczonych po raz pierwszy pojawiły się latem tego roku. Wówczas Waszyngton spotkał się z falą krytyki, nie tylko ze strony osób prywatnych, lecz także branży internetowej. Prywatnych użytkowników sieci, obawiających się, że plany rządu USA za bardzo wkraczają w sferę ich życia, naruszając prawo do prywatności, poparło m.in. Stowarzyszenie Internetowe, do którego należą Facebook, Google i Twitter.

Teraz nowe regulacje ponownie wywołują emocje, bo administracja Obamy nie uwzględniła wcześniejszych protestów i argumentacji. – Istnieje niewiele zasad określających, w jaki sposób te informacje są zbierane, zarządzane i przekazywane do innych agencji. Nie ma też wytycznych dla rządu w sprawie wykorzystania tych danych – mówi Michael W. Macleod-Ball, szef zespołu w waszyngtońskim biurze Amerykańskiego Związku Wolności Obywatelskich (American Civil Liberties Union), cytowany przez portal Politico. Macleod-Ball przyznaje, że rząd ma prawo do zbierania pewnych informacji, ale byłoby miło, gdyby wziął pod uwagę obawy o ochronę prywatności, jakie wyrażają od dawna niektóre grupy.

Rzeczniczka Służb Ochrony Granic (Customs and Border Protection) powiedziała jednak w rozmowie z Politico, że nowe regulacje mają pomóc zidentyfikować potencjalne zagrożenia. Wcześniej zapewniała, że ci, którzy nie podadzą internetowych danych, nie otrzymają z tego powodu odmowy przekroczenia amerykańskiej granicy.

Na razie pracownicy służb celnych proszą o dobrowolne podawanie adresów profili w mediach społecznościowych. W formularzu wymieniono takie platformy jak Facebook, Google+, Instagram, LinkedIn i YouTube, pozostawiając miejsce na wpisanie innych serwisów, w których turysta może być aktywny. Regulacje dotyczą obywateli 38 krajów, którzy mogą wjeżdżać na teren Stanów Zjednoczonych bez konieczności wyrabiania wizy, jedynie na podstawie elektronicznych deklaracji (Visa Waiver Program).

Zainteresowanie kontami społecznościowymi odwiedzających pojawiło się w momencie, gdy okazało się, że jeden z zamachowców z San Bernardino w Kalifornii, zamieszczał w tego typu portalach wiadomości o charakterze popierającym dżihadystów. Komentarze były jednak pisane pod pseudonimem na zamkniętym forum.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Kopalnia w Wieliczce miała 1,7 miliona gości

Kopalnia Soli „Wieliczka” zamknęła rok 2017 rekordową liczbą 1,7 miliona turystów z ponad 200 ...

Rainbow: Mamy więcej klientów na zimę

Zarząd spółki Rainbow Tours, właściciela biura podróży Rainbow poinformował w raporcie, że sprzedał już ...

Senat USA blokuje rejsy wycieczkowe. „Trzeba zadbać o bezpieczeństwo”

Senat Stanów Zjednoczonych nie przyjął ustawy, która pozwoliłaby na wznowienie rejsów wycieczkowych najpóźniej 4 ...

Austria: Kwarantanna dla trzech krajów bałkańskich

Austria ostrzega swoich obywateli przed podróżowaniem do Rumunii, Bułgarii i Mołdawii. Ostrzeżenia wydano z ...

Floryda sparaliżowana przymrozkami

Tysiące turystów, którzy przyjechali na Florydę na wakacje na okres świąteczny, nie mogą wrócić ...

Radom czy Modlin? Linie lotnicze wolą latać z Warszawy

Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze (PPL) podpisało list intencyjny w sprawie przejęcia lotniska w Radomiu. ...