Niemiecka turystyka – milion noclegów więcej

Ostatni rok niemiecka branża turystyczna zaliczy do udanych. Do listopada Federalny Urząd Statystyczny odnotował 75,2 miliona noclegów zagranicznych gości, co oznacza wzrost o 1,4 procent. Przyjazdy z Polski rosły dynamiczniej, bo o 5,2 procent

Publikacja: 27.01.2017 11:31

Niemiecka turystyka – milion noclegów więcej

Foto: Filip Frydrykiewicz

Aż 73,6 procent turystów przyjechało do Niemiec z krajów Europejskich. Tu wzrost wyniósł 2 procent. Wzrost liczby noclegów miała też Ameryka – 0,9 procent. Azja natomiast notuje słabsze rezultaty niż przed rokiem o 1,1 procent – podaje Niemiecka Centrala Turystyki (DZT).

Najwięcej turystów (licząc w noclegach w hotelach i innych miejscach z co najmniej dziesięcioma łóżkami) przyjechało z: Holandii – 10,6 mln (noclegów), Szwajcarii (6,1 mln), Stanów Zjednoczonych (5,3 mln), Wielkiej Brytanii (5,1 mln), Austrii (3,4 mln) i Włoch (3,3 mln). Polska znalazła się na 12 miejscu z wynikiem 2,4 mln noclegów, o 120 tysięcy więcej niż w tym samym czasie przed rokiem.

Europa górą

Dziewięć z dziesięciu najważniejszych europejskich rynków zanotowało wzrost w stosunku do roku poprzedniego. Francja, Belgia, Hiszpania i Polska rosną o od 5,2 do 5,5 procent. Szwajcaria notuje wzrost o 3,4 procent. Największy rynek przyjazdowy, czyli Holandia, a także Austria i Dania rosną o 1,2 do 1,9 procent. Rynek brytyjski mimo referendum ws. Brexitu też pierwsze 11 miesięcy zamknął wynikiem dodatnim – 0,9 procent. Jedynym rynkiem z europejskiej pierwszej dziesiątki, który notuje spadki były Włochy (-3,1 procent).

Największy pozaeuropejski rynek, czyli USA, w pierwszych jedenastu miesiącach 2016 roku wykazał dynamikę wzrostu o 2,5 procent.

Kraje o największej dynamice wzrostu to z kolei kraje Ameryki Południowej (bez Brazylii) – plus 17,4 procent, Chorwacja – 14,9 procent, Słowacja – 10,9 procent, Turcja – 9,6 procent, Irlandia – 9,3 procent i Rumunia – 8,5 procent. Statystyki pokazują też skąd w zeszłym roku przyjechało mniej turystów. Największe spadki zanotowały: Brazylia -16,6 procent, Rosja -13,8 procent i Japonia -12,4 procent.

DZT: W Polakach nadzieja

Polscy turyści najczęściej odwiedzali Bawarię z Monachium (16,2 procent noclegów), Nadrenię-Północną Westfalię z Kolonią (13,7 proc.), Berlin (13,2 procent), Badenię Wirtembergię ze Stuttgartem (10,6 proc.) i Dolną Saksonię z Bremą (10,3 procent).

W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba polskich noclegów w Niemczech wzrosła z 950 tysięcy rocznie do 2,5 miliona (jeśli liczyć ze spodziewanymi noclegami w grudniu 2016 r.). DZT widzi w rynku polskim wielki potencjał. Szacuje, że do 2030 roku jego znaczenie dla turystyki niemieckiej wzrośnie o 110 procent, co oznaczać będzie 4,6 mln noclegów i wejście Polaków do pierwszej dziesiątki narodowości najliczniej odwiedzających Niemcy.

Polak cenniejszy od szejka

Jeśli chodzi o przychody z turystyki przyjazdowej, to najwięcej pieniędzy zostawili w Niemczech (najświeższe dane z 2015 r.) Amerykanie – 4,5 mld euro. Na drugim miejscu byli Chińczycy z 4 mld euro, a dalej Szwajcarzy z wynikiem 3,6 mld i… Polacy, którzy wydali 2,9 mld euro. Jak podaje DZT, liczone są wszystkie wydatki na przejazd, zakwaterowanie, wyżywienie, zakupy itp. podczas pobytu w Niemczech. Polska pod tym względem pokonała nawet gości z krajów Zatoki Perskiej (2,8 mld), Wielkiej Brytanii (2,4 mld), Turcji (2,2 mld) i Rosji (2 mld euro).

Okazuje się jednak, że jeśli policzyć wydatki na głowę statystycznego turysty, Polacy wcale nie są tacy zamożni, wręcz przeciwnie. W 2015 roku gość z Polski wydał podczas podróży do Niemiec 392 euro. To stosunkowo niedużo. Więcej od niego wydali między innymi: Rosjanin (1204 euro), Turek (979 euro), Brytyjczyk (796 euro), Francuz (646 euro), Szwajcar (594 euro) czy Włoch (589 euro).

Azja boi się Europy

W wielu krajach o dużym potencjale wzrostu zainteresowanie konsumentów wyjazdami turystycznymi spada w związku z problemami gospodarczymi lub obawami co do bezpieczeństwa – ocenia DZT. Zgodnie z danymi World Travel Monitor/IPK z badania przeprowadzonego w październiku 2016 r. już 68 procent turystów z Azji kieruje się w swoich decyzjach o kierunku wyjazdu kwestiami bezpieczeństwa. W badaniu lutowym było to 58 procent.

IPK zwraca uwagę, że podczas gdy podróże wewnątrz Azji i wyjazdy Azjatów do Ameryki rosną dwucyfrowo, o tyle ich przyjazdy do Europy spadają. Mimo to Niemcy mogą pochwalić się wzrostem z rynku chińskiego (1,1 procent), indyjskiego (7,8 procent), południowokoreańskiego (5,7 procent) i pozostałych krajów Azji (3,8 procent). Spadki wykazuje rynek japoński (-12,4 procent) oraz kraje Zatoki Perskiej (-6 procent).

– Mimo niesprzyjających czynników zewnętrznych niemiecka turystyka przyjazdowa notuje kolejne wzrosty – komentuje najnowsze wyniki prezes Niemieckiej Centrali Turystyki Petra Hedorfer. – Potwierdza tym samym swoją mocną pozycję wśród rynków konkurujących ze sobą. Czynniki ekonomiczne, jak Brexit czy recesja gospodarcza na wielu znaczących rynkach, ale także kwestie bezpieczeństwa i obawa przed zamachami terrorystycznymi, wpływają wprawdzie tymczasowo na zmniejszenie zainteresowania wyjazdami turystycznymi, ale to takie czynniki jak atrakcyjność turystyczna, infrastruktura, serwis i stosunek jakości do ceny decydują w średniej- i dłuższej perspektywie o sile naszej marki.

Zanim Wyjedziesz
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte. Na razie na próbę
Materiał Promocyjny
Jak wygląda nowoczesny leasing
Zanim Wyjedziesz
Londyn opodatkuje turystów. „Kilka euro ich nie zniechęci". Hotelarze protestują
Zanim Wyjedziesz
Nowa cena za Fudżi. „Za dużo turystów na szlakach”
Zanim Wyjedziesz
Egipcjanin krzyczał „stój, stój!”, ale kapitan nie słyszał. I łódź z turystami zatonęła
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Zanim Wyjedziesz
Potężne trzęsienie ziemi w Azji Południowo-Wschodniej
Materiał Promocyjny
Suzuki Moto Road Show już trwa. Znajdź termin w swoim mieście