TLT Urlaubsreisen (TLTU) to marka należąca do TUI Deutschland, pod którą kryją się mobilni agenci turystyczni. Jak mówi szef sprzedaży touroperatora Hubert Kluske, sieć jest liderem w tym segmencie sprzedaży i tak powinno pozostać - donosi niemiecki portal branży turystycznej Touristik Aktuell.

Czytaj więcej

Problemy TUI na Łotwie, Litwie i w Estonii. „Przepraszamy - sankcje”

Dyrektor przypomina, że koranawirus mocno uderzył w firmę, a szczególnie na początku trzeba było podejmować trudne decyzje. Teraz biuro wraca na normalne tory i zamierzać działać z pełną mocą.

TUI ma trzy marki zrzeszające agentów mobilnych: Take Off, Holiday Profis i Feria – w sumie pracuje pod nimi 700 konsultantów zarządzanych przez Andre Repschinskiego. W czasie prezentacji, która odbyła się na Cyprze, dyrektor przedstawił nowe rozwiązania przygotowane dla sieci. Najważniejszym z nich jest strona internetowa Reiseberatung.de, która ma być wspólnym narzędziem pracy dla wszystkich trzech marek. Klienci mogą na niej wyszukać konkretnego konsultanta, z kolei doradcy mają możliwość utworzenia swojej podstrony. Już w jej adresie, po ukośniku, zamiast numeru, pojawia się imię doradcy.

Repschinski podkreśla, że nowa witryna nie tylko wygląda nowocześniej, przede wszystkim jest łatwiejsza w nawigowaniu, lepiej pozycjonuje się w Google'u i można ją łatwo przeglądać na urządzeniach mobilnych. Co ważne, została połączona z profilami sprzedawców w mediach społecznościowych. Kolejna zmiana to nadanie każdemu konsultantowi jego własnego numeru agencyjnego – w Niemczech niezależni sprzedawcy mobilni zazwyczaj zakładają rezerwację za pośrednictwem swojej centrali. - Teraz jesteście częścią TUI – mówił Peter Wittmann, szef jednego z działów sprzedaży, a jego wypowiedź spotkała się z aplauzem uczestników.

W praktycznym wymiarze zmiana polega na tym, że w dokumentach podróży i w aplikacji „Meine TUI” jako kontakt wskazywana nie jest już centrala TLTU, ale konkretny konsultant. Doradcy otrzymali też bezpośredni dostęp do serwisu TUI Experience.

Czytaj więcej

Krakowska Izba Turystyki do klientów: Nie wspierajcie rosyjskich oligarchów

Kolejną zmianą jest poszerzenie szkoleń. Do tej pory sprzedawcy mogli wyjeżdżać z rodzinami w ramach programu „TLTU dookoła świata”, wkrótce będą mogli rozwijać się w akademii, po ukończeniu której otrzymają certyfikat. Sami zaplanują też, kiedy w danym kursie wezmą udział.

Dyrektor podkreślał, że wszyscy agenci mobilni są niezależni i nie muszą skupiać się na sprzedaży wyłącznie oferty TUI. Obecnie jej udział w ogólnych obrotach TLTU wynosi 64 procent, ale to klient decyduje, co chce kupić.