Prezes Grupy TUI Sebastian Ebel przedstawił aktualny stan wyprzedania miejsc na kończący się sezon letni. Popyt utrzymywał się na wysokim poziomie, dzięki czemu koncern podtrzymuje prognozę dla całego roku, zgodnie z którą ma poprawić wynik operacyjny o co najmniej 25 procent - czytamy w komunikacie.
Czytaj więcej
Grupa TUI wchodzi do Ameryki Południowej - szuka nowych klientów przez platformę cyfrową i wybranych partnerów agencyjnych działających w Argentyni...
TUI: Turcja, Grecja i Baleary to kierunki, które zyskały najbardziej
W działalności touroperatorskiej i linii lotniczych koncern zanotował wzrost o 6 procent, średnia cena zwiększyła się zaś o 3 procent. To przełożyło się na obroty większe o 14,7 miliona euro.
W momencie ogłaszania aktualizacji TUI miał już sprzedanych 97 procent miejsc przygotowanych na sezon letni, co oznaczało wynik lepszy o jeden punkt procentowy, porównując ze stanem rok wcześniej.
Na największym obok niemieckiego, rynku brytyjskim klienci zarezerwowali właśnie 97 procent oferty, w tym przypadku oznaczało to skok o 5 punktów procentowych.
W Niemczech, głównie dzięki powiększeniu puli miejsc w hotelach w Turcji, Grecji, na Balearach, Wyspach Kanaryjskich i w Egipcie, udało się zwiększyć liczbę rezerwacji o 10 procent. Był to bezpośredni skutek ogłoszenia upadłości przez FTI – ocenia koncern. Program został zarezerwowany w 96 procentach, czyli w takim samym zakresie, jak przed rokiem.
Rośnie sprzedaż wyjazdów zimowych w TUI
Sytuacja dobrze wygląda także w wypadku sezonu zima 2024/2025. W segmencie działalności touroperatorskiej i linii lotniczych liczba rezerwacji zwiększyła się o 7 procent, co jest związane z wyższym popytem na ofertę pakietowaną dynamicznie.
Średnia cena na wszystkich rynkach źródłowych wzrosła o 5 procent.
Czytaj więcej
Koncern TUI inwestuje w Azji - uruchamia hotele sieci TUI Blue w Chinach i Malezji, a kilka miesięcy temu otworzyła je w Tajlandii i Wietnamie. Chc...
TUI potwierdza, że będzie konsekwentnie dążyć do zrealizowania celów średnioterminowych, które zakładają wzrosty wyniku operacyjnego o 7-10 procent rocznie.
Koncern zamierza też poprawić wskaźnik CLV (customer lifetime value – wartość zakupów zrobionych przez jednego klienta), prowadzić firmę w kierunku większej elastyczności i efektywności kosztowej, przyspieszyć zdobywanie udziału w rynku i dostarczyć akcjonariuszom dodatkowych korzyści (chodzi między innymi o powrót do oceny kredytowej i ratingów sprzed pandemii).