Ekspert: Turystyka wyjazdowa to stabilność gospodarcza i mniej emigrantów

Władze skupiają się głównie na liczeniu zysków z turystów zagranicznych i z podróży krajowych. To błąd, bo miliardy euro wydane przez obywateli na wyjazdy zagraniczne też mają znaczenie dla gospodarki.

Publikacja: 28.07.2023 10:25

Wyjeżdżając nie tylko poznajemy obce kultury, ale i podtrzymujemy gospodarki innych krajów, co wpływ

Wyjeżdżając nie tylko poznajemy obce kultury, ale i podtrzymujemy gospodarki innych krajów, co wpływa stabilizująco

Foto: AFP, Thomas Kienzle

Niemiecka organizacja branżowa ASR (Allianz selbständiger Reiseunternehmen) i think-tank branży turystycznej, hotelarskiej i gastronomicznej Denkfabrik Zukunft der Gastwelt (DZG) sprawdziły, jakie znaczenie turystyka wyjazdowa ma dla gospodarki. Autorem raportu jest profesor Wyższej Szkoły Zawodowej Badenii-Wirtembergii Alexander Dingeldey. Jak tłumaczy szefowa ASR, Anke Budde, powodem podjęcia wysiłku było to, że politycy skupiają się przede wszystkim na korzyściach z przyjazdów zagranicznych turystów i podróży krajowych, umyka ich uwadze natomiast efekt jaki daje turystyka wyjazdowa. Co gorsza, czasem jest ona wręcz krytykowana - relacjonuje portal branży turystycznej Touristik Aktuell.

Czytaj więcej

Greenpeace: Trzeba nałożyć podatek, żeby latanie nie było tańsze od jazdy koleją

Badanie pokazało, że turystyka wyjazdowa odpowiadała w 2019 roku za 8 procent emisji dwutlenku węgla na całym świecie, jednocześnie jej udział w PKB wyniósł 10,6 procent. Dingeldey podkreśla, że 74 procent wszystkich wyjazdów trwających minimum pięć dni prowadziło za granicę. Co by się stało, gdyby takich podróży nie było, pokazała pandemia. W niektórych regionach turystycznych wzrosła przestępczość, zwiększył się też poziom biedy.

– Politycy często nie doceniają pozytywnych aspektów turystyki wyjazdowej – twierdzi szefowa ASR. Tymczasem przyczynia się ona do większej stabilności ekonomicznej za granicą, pomaga lepiej zrozumieć inne kultury, ale też zapewniając pracę, zmniejsza presję migracyjną.

Niemcy wydają rocznie na podróże poza własnym krajem około 80 miliardów euro, na czym korzystają biedniejsze państwa. – Nawet w kierunkach europejskich przychody z turystów zagranicznych nie są bez znaczenia, chociażby w Chorwacji czy w Austrii – wskazuje rzecznik DZG Marcel Klinge. Po stronie pozytywów zapisać można także działania na rzecz ochrony przyrody, chociażby utrzymania parków narodowych.

Choć turystyka wyjazdowa przynosi wiele dobrego, a ludzie nie powinni mieć wyrzutów sumienia z powodu podróżowania, to branża musi zająć się poważniej kwestią zrównoważonego rozwoju, szczególnie w lotnictwie. W tej dziedzinie działania są już podejmowane, widać postępy przy pracach nad e-paliwem. Tylko kwestią czasu jest moment, kiedy latanie będzie zrównoważone. - wskazują autorzy raportu.

Niemiecka organizacja branżowa ASR (Allianz selbständiger Reiseunternehmen) i think-tank branży turystycznej, hotelarskiej i gastronomicznej Denkfabrik Zukunft der Gastwelt (DZG) sprawdziły, jakie znaczenie turystyka wyjazdowa ma dla gospodarki. Autorem raportu jest profesor Wyższej Szkoły Zawodowej Badenii-Wirtembergii Alexander Dingeldey. Jak tłumaczy szefowa ASR, Anke Budde, powodem podjęcia wysiłku było to, że politycy skupiają się przede wszystkim na korzyściach z przyjazdów zagranicznych turystów i podróży krajowych, umyka ich uwadze natomiast efekt jaki daje turystyka wyjazdowa. Co gorsza, czasem jest ona wręcz krytykowana - relacjonuje portal branży turystycznej Touristik Aktuell.

Popularne Trendy
Polacy mają plany na majówkę. Polska wygrywa z zagranicą, a góry z morzem
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Popularne Trendy
Hiszpania: Zapytamy mieszkańców, co myślą o turystach
Popularne Trendy
Ekspert: Za dużo mieszkań turystycznych w Hiszpanii. To wymyka się spod kontroli
Popularne Trendy
Przybywa turystów. Najbardziej korzystają kwatery prywatne, znikają agroturystyki
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Popularne Trendy
Turystyczni blogerzy stają w szranki. „Odkrywamy niezwykłe polskie miejsca”