Austria: Jak ośrodek narciarski rozprzestrzenił wirusa w Europie

Fot. AFP

Mała wioska w Austrii, popularny ośrodek narciarski, stała się jednym z większych punktów rozprzestrzeniania się koronawirusa w Europie. Mimo ostrzeżeń władze Tyrolu przez kilka dni nie podjęły decyzji o zamknięciu ośrodka.

Po powrocie do Danii 56-letni Henrik Lerfeldt uzyskał pozytywny wynik testu, podobnie jak jeden z jego przyjaciół, z którym podróżował do Austrii. Z raportów wynika, że dwaj narciarze są jednymi z setek osób, które zaraziły się w Ischgl.

Do wielu zakażeń miało dochodzić w restauracji Kitzloch. Właściciel lokalu nie chce komentować tych doniesień. 16 marca w rozmowie z serwisem t-online powiedział, że jego pracownicy musieli się od kogoś zarazić.

Już 4 marca rząd Islandii ostrzegał, że grupa obywateli ich kraju zaraziła się koronawirusem w Ischgl. Dopiero dziewięć dni później władze Austrii podjęły decyzję o pełnej kwarantannie ośrodka narciarskiego. Lokale gastronomiczne zostały zamknięte dzień później.

CZYTAJ TEŻ: Polak z koronawirusem przyleciał z Dominikany

Nawet po tym, jak jeden z barmanów uzyskał pozytywny wynik testu na obecność wirusa, władze medyczne Tyrolu, gdzie turystyka narciarska jest jednym z głównych elementów gospodarki, powtórzyły w komunikacie prasowym z 8 marca, że „nie ma powodu do obaw”.

Ischgl i sąsiednie wioski przyciągają około 500 tysięcy turystów każdej zimy. W ośrodkach pojawiają się także celebryci i politycy, między innymi Naomi Campbell i Bill Clinton.

Władze Tyrolu twierdzą, że działały odpowiednio szybko. „Dzięki podjętym środkom władze były w stanie powstrzymać kontynuację łańcucha zakażeń” – komentuje radny Bernhard Tilg. Eksperci ds. zdrowia nie są przekonani.

5 marca, dzień po tym, jak Islandia powiadomiła Austrię, że turyści zarazili się koronawirusem, władze w Reykjaviku dodały Ischgl do listy stref zagrożonych zarażeniem, stawiając ryzyko zakażenia w wiosce na równi z Chinami, Koreą Południową, Włochami i Iranem.

Jednak władze w Tyrolu bagatelizowały to ryzyko. W pierwszej oficjalnej reakcji na wpisanie na listę stwierdzono w komunikacie prasowym z 5 marca, że jest „mało prawdopodobne”, że w Tyrolu doszło do zarażenia. Stwierdzono, że Islandczycy prawdopodobnie zarazili się po opuszczeniu Austrii.

ZOBACZ TAKŻE: Unia Europejska zamyka granice z powodu koronawirusa

7 marca przeprowadzono test na obecność koronawirusa u barmana z restauracji Kitzloch. Wynik był pozytywny, podobnie jak u 15 z 22 osób, które miały z nim kontakt. Później epidemia rozprzestrzeniła się poza Tyrol. Władze Danii poinformowały, że z ponad 1400 przypadków w ich kraju, do 298 doszło w Austrii. Dla porównania, tylko 61 przypadków wiąże się z podróżą osób do Włoch.

Do tej pory co najmniej cztery państwa ogłosiły, że odnotowane przypadki koronawirusa mają związek z Ischgl. Pokazuje to, jak licząca 1600 mieszkańców wioska w Austrii stała się jednym z głównych punktów rozprzestrzeniania się koronawirusa w Europie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

TFG: Zakazać działalności 120 biurom podróży

Turystyczny Fundusz Gwarancyjny postuluje wykreślenie z ewidencji organizatorów turystyki 120 biur podróży. Prawdopodobnie większość ...

Centrala TUI do polskich biur podróży: Nie działamy nielegalnie

Organizacja niemieckich biur podróży i agentów turystycznych uważa, że nie jest dobrym adresatem skarg ...

Niemieccy agenci turystyczni podczas majowego protestu w Berlinie

Niemieccy agenci znów będą demonstrować

Inicjatorzy demonstracji agentów turystycznych w Niemczech piszą list otwarty do ministrów spraw zagranicznych i ...

Niemcy: Mamy najlepszy wizerunek na świecie

Niemcy zajęły pierwsze miejsce na liście międzynarodowych celów podróży, które turyści obraliby najchętniej w ...

ECTAA zadowolona z reakcji Brukseli na kłopoty biur podróży

Z zadowoleniem przyjmujemy reakcję Komisji Europejskiej na sytuację, jaka wytworzyła się z powodu epidemii ...

Google porówna ceny wycieczek zorganizowanych

Google testuje porównywarkę wyjazdów zorganizowanych już od 2017 roku. Teraz zamierza ją rozwinąć – ...