Od początku roku w biurach podróży prawie milion nowych rezerwacji

Od początku roku do końca maja biura sprzedały ponad 939 wycieczek. Fot. AFP

W turystyce wyjazdowej powiało dawno nie widzianym optymizmem. W maju biura podróży zawarły umowy na 383 tysiące wycieczek. To najwięcej w tym roku i zarazem 340 procent więcej niż rok wcześniej.

W okresie od stycznia do maja tego roku biura podróży zawarły 939 tys. nowych umów z klientami. To o 72 procent mniej niż w tym samym okresie 2019 roku i o 35 procent mniej niż w tym samym okresie 2020 roku (średnią w 2020 zawyżyły miesiące przedpandemiczne, styczeń i luty).

Najwięcej, bo 611,5 tysiąca (65 procent), rezerwacji dotyczyło podróży z wykorzystaniem lotu czarterowego, 225 tysięcy (24 procent) wycieczek krajowych (dokładnie chodzi o kategorię „kraj i bliska zagranica”), a 102,3 tysiąca (11 procent) wyjazdów za granicę innym środkiem transportu niż czarter (samoloty regularnych linii lotniczych, autokary).

Co ciekawe, najbardziej spadła, licząc w stosunku do roku 2019, liczba umów na wyjazdy krajowe – o 86 procent. Dużo ucierpiały też wyjazdy z kategorii „inny transport” – było ich mniej o 81,5 procent. Najlepiej przed spadkiem obroniły się wakacje czarterowe, ich ubyło jedynie 50 procent.

CZYTAJ TEŻ: Betlej: Pandemiczny rok nie naruszył stabilności biur podróży

Znamiennie ułożyły się rezerwacje w kolejnych miesiącach. W styczniu było ich ogółem 101 tysięcy (w tym 63 tysiące na imprezy czarterowe), w lutym 141 tysięcy (80 tysięcy), w marcu 145 tysięcy (85 tysięcy), w kwietniu 168 tysięcy (115 tysięcy), a w maju 383 tysiące (268 tysięcy). Widać po tej sekwencji gwałtowny wzrost liczby zawieranych umów w maju.

Majowe dane to najnowsze dane, jakimi dysponuje TFG. Czerwiec będzie podsumowany dopiero po 21 lipca, kiedy to minie data obowiązkowego składania przez organizatorów turystyki deklaracji za poprzedni miesiąc.

– Maj był rekordowym miesiącem w tym roku – sprawnie przebiegała akcja szczepień przeciwko covidowi, spadała liczba zakażeń, rząd luzował więc obostrzenia w życiu społecznym, w tym w podróżowaniu – komentuje dane członek zarządu Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, nadzorujący Turystyczny Fundusz Gwarancyjny, Marek Niechciał. – Zarazem Polacy przypomnieli sobie, że zbliżają się wakacje. Temu należy najprawdopodobniej przypisać zwiększony ruch w biurach podróży.

Wynik maja, 383 tysiące sprzedanych wyjazdów, był nie tylko najlepszym miesięcznym wynikiem tego roku, ale i o 340 procent lepszym niż w maju 2020 roku. Zarazem był gorszy od wyniku z maja 2019 roku, kiedy biura podróży zawarły 798 tysięcy umów z klientami, o 52 procent.

Mimo dużej różnicy w liczbie umów, przedsiębiorcy turystyczni wpłacili Turystycznemu Funduszowi Gwarancyjnemu aż 4,5 miliona złotych składek za maj, czyli jedynie o 4,6 procent mniej niż dwa lata wcześniej.

ZOBACZ TEŻ: Betlej: Zapowiedź czwartej fali zakażeń rzuca cień na turystykę

Jak tłumaczy Niechciał, tak mała różnica w wartości składek przy o wiele większej różnicy w liczbie klientów to wynik większego udziału podróży czarterami (składka za podróżnego w czarterze jest najwyższa i wynosi 15 złotych – red.). – Można przypuszczać, że nasi rodacy skorzystali z okazji, aby swoje urlopy spędzić za granicą, w miejscach bardziej egzotycznych, jak wybrzeża Karaibów czy wyspy na Oceanie Indyjskim – wyjaśnia Niechciał.

Na koniec czerwca w kraju zarejestrowanych było 4286 organizatorów turystyki. Ta liczba ciągle się zmienia – jedni przedsiębiorcy wykreślają swoje firmy z ewidencji, inni w niej się rejestrują. Najniższą liczbę działających biur podróży w ostatnich latach odnotowano w kwietniu 2021 roku, kiedy to było ich 4178. Dla porównania na koniec 2019 roku w ewidencji figurowały 4633 firmy, a na koniec 2020 roku 4629.

W zeszłym roku niewypłacalność ogłosiło osiem stosunkowo niedużych (ich gwarancje opiewały na sumy od 20 do 608 tysięcy złotych) biur podróży. Były to Tourasia Polska z Warszawy, Aktywni+ z Warszawy, Celtur z Bydgoszczy, Ruta Tour z Poznania, Ka-Ma Tours z Mysłowic, Prestige Travel z Białegostoku, Hermes Travel z Warszawy i Traf II z Chorzowa. W tym roku dwa – w styczniu do marszałka województwa kujawsko-pomorskiego zgłosił się z tym problemem właściciel Baja Team z Bydgoszczy (gwarancja 323 tysięcy złotych), a w maju do marszałka województwa świętokrzyskiego właściciel Tur-Media ze Skarżyska–Kamiennej (ponad 34 tysiące złotych).

WARTO: Biura podróży straciły 200 złotych na każdym kliencie

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Rząd zamyka hotele, parki, rowery miejskie

Rząd Mateusza Morawieckiego zaostrzył obowiązujące w Polsce ograniczenia, wprowadzone w związku z epidemią koronawirusa. ...

Betlej: Itaka lekko podnosi ceny

Coraz wyraźniej nad biurami podróży zbierają się czarne chmury. Nominalne płace Polaków wzrosły w ...

Największa linia lotnicza Ameryki Południowej, LATAM, bankrutuje

To największy upadek linii lotniczej na świecie. Brazylijsko-chilijski LATAM wystąpił do amerykańskiego sądu upadłościowego ...

Will Smith posprzątał plażę w Grecji

Hollywoodzki aktor Will Smith i jego rodzina wybrali się na wakacje na greckie wyspy. ...

Thomas Cook chce mieć większą kontrolę nad hotelami

Około 85 procent hoteli marek własnych Thomasa Cooka to franczyzy, a jedynie 15 procent ...

Nowa atrakcja turystyczna w Krynicy-Zdroju

Dzisiaj pierwsi turyści będą mogli wejść drewnianą ścieżką poprowadzoną w koronach drzew na wieżę ...