Rząd opublikował omówienie projektu rozporządzenia, jakie ma regulować zapowiedziane przez ministra zdrowia w zeszłym tygodniu zaostrzenie ograniczeń w życiu codziennym i w usługach, w tym także w podróżowaniu od 15 grudnia.

Minister Adam Niedzielski i jego zastępca Witold Kraska ogłosili między innymi wprowadzenie obowiązkowego testowania wszystkich podróżnych przyjeżdżających do Polski spoza strefy Schengen. Turyści, którzy będą chcieli przekroczyć granicę - niezależnie od tego czy będą zaszczepieni, czy nie - będą musieli przedstawić negatywny wynik testu na koronawirusa.

Czytaj więcej

Czy turyści wracający z ciepłych krajów unikną kwarantanny? Nowe ustalenia

Według pierwszych zapowiedzi mieli i tak podlegać kwarantannie. Później jednak, w wynkiu zgłaszanych przez branżę turystyczną i Ministerstwo Sportu i Turystyki zastrzeżeń, Ministerstwo Zdrowia zgodziło się, by przynajmniej ci zaszczepieni nie musieli odbywać kwarantanny. Nie ominie ona jednak - niezależnie od wyniku testu - osób niezaszczepionych.

To kardynalne rozróżnienie, ponieważ klienci biur podróży wyjeżdżają obecnie chętnie do ciepłych krajów, wszystkich położonych poza Schengen, jak Egipt, Dominikana, Meksyk, Kuba, Kenia, Zanzibar, Oman czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Zdecydowana większość z nich jest zaszczepiona, a wielu zaszczepiło się właśnie po to, by swobodnie podróżować.

Drugi postawiony przez ministrów zdrowia w pierwszej wersji obostrzeń warunek nakazywał, aby test, jakim będzie się legitymował podróżny miał w chwili przekraczania granicy nie więcej niż 24 godziny. W praktyce oznaczałoby to w wypadku turystów wracających z wypoczynku do Polski, że powinien być wykonany w kraju z którego podróżni ci wyruszyli. Tymczasem - jak podnosiła branża turystyczna - po pierwsze testy wykonywane w dalekich krajach często są mało wiarygodne, po drugie, są kraje, w których robi sie tylko testy PCR, na wynik których trzeba czekać dobę i są one bardzo kosztowne, a po trzecie - sam lot z innego kontynentu często trwa kilkanaście godzin, co oznacza, że w praktyce nie da się takiego z terminem ważności 24 godziny do Polski dowieźć.

W wyjaśnianie tych wszystkich zależności urzędnikom Ministerstwa Zdrowia zaangażowała się Polska Izba Turystyki. Z naszych informacji wynika, że również wiceminister sportu i turystyki Andrzej Gut-Mostowy przedstawiał problem na wysokim rządowym szczeblu. Najwyraźniej temu można zawdzięczać, że warunek ten złagodzono. Tak przynajmniej wynika z opublikowanego dzisiaj przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów omówienia szykowanego rozporządzenia.

Jak czytamy w dokumencie, rząd dopuszcza, że podróżni będą mogli wykonać test już po wylądowaniu w Polsce, tuż przed przekroczeniem granicy. Takie rozwiązanie funkcjonowało już w zeszłym roku - zarządcy lotnisk dopuścili do urządzenia przez laboratoria punktów, w których każdy pasażer mógł się przetestować.

Przy okazji wyjaśniło się, że zaostrzenie przepisów ma obowiązywać od 15 grudnia tego roku do 31 stycznia przyszłego roku (wcześniej Ministerstwo Zdrowia podawało tylko początkową datę).

Czytaj więcej

Polska Izba Turystyki: Nie dla testów dla zaszczepionych podróżnych

W zapowiedzi czytamy, że rozporządzenie zakłada "modyfikację regulacji dotyczącej obowiązków osób przekraczających granicę Rzeczypospolitej Polskiej stanowiącej granicę zewnętrzną Unii Europejskiej, polegającą na zobowiązaniu takich osób do okazania funkcjonariuszowi Straży Granicznej negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, w języku polskim albo w języku angielskim, wykonanego, przed przekroczeniem granicy, w okresie 24 godzin, licząc od momentu wyniku tego testu (test będzie mógł być wykonany zarówno w państwie, z którego dana osoba rozpoczyna podróż, jak i na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na terenie lotniska, przed odprawą graniczną)".

"Z obowiązku tego wyłączeniu będą [podlegać] uczniowie pobierający naukę w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym i ich opiekunowie, którzy przekraczają granicę wraz z uczniami w celu umożliwienia tej nauki oraz dzieci objęte wychowaniem przedszkolnym w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym i ich opiekunowie, którzy przekraczają granicę wraz z dziećmi w celu ich objęcia tym wychowaniem. Osoba, która nie okaże funkcjonariuszowi Straży Granicznej negatywnego wyniku testu będzie zobowiązana odbyć obowiązkową kwarantannę".

W rozporządzeniu znajdą się jeszcze inne precyzujące zapisy. Jeden określa definicję osoby zaszczepionej przeciwko COVID-19. "Status ten będzie przysługiwał osobie, w odniesieniu do której został wykonany podstawowy cykl szczepienia tj. podane dwie dawki szczepionki w sytuacji szczepienia szczepionką dwudawkową albo jedna dawka szczepionki w sytuacji szczepienia szczepionką jednodawkową".

Drugi rozszerza z kolei listę państw, w odniesieniu do których "zastosowanie znajdują przepisy umożliwiające zwolnienie z obowiązku odbycia obowiązkowej kwarantanny" podróżnych rozpoczynających w nich podróż. Są to Andora, Monako, San Marino i "Państwo Watykańskie lub Stolica Apostolska".

Czytaj więcej

TOO: Protestujemy przeciw ograniczeniu podróży. To podważa zaufanie do państwa

Dodano także warunek zwolnienia z obowiązku odbycia kwarantanny osoby prowadzącej wspólne gospodarstwo domowe z osobą, u której stwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2 lub z nią zamieszkującej. Tym warunkiem będzie uzyskanie przez daną osobę negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 wykonanego po stwierdzeniu zakażenia wirusem SARS-CoV-2 u osoby prowadzącej z tą osobą wspólne gospodarstwo domowe lub z nią mieszkającej.

Żeby rozporządzenie zaczęło obowiązywać 15 grudnia, musi być opublikowane w "Dzienniku Ustaw" do północy 14 grudnia.