Oferty specjalne w hotelach to nie nowość – obiekty od dawna kuszą klientów rabatami. Niektórych rezerwacji nie można już cofnąć bez straty, inne dostępne są tylko dla touroperatorów w ramach wczesnej rezerwacji, i choć mogą napędzać popyt, nie zawsze od razu dają przychód. A ten w dzisiejszych czasach jest szczególnie potrzebny.

Tunezyjska sieć El Mouradi, doskonale znana także polskim agentom turystycznym, będzie od listopada testować nowe rozwiązanie technologiczne – podaje portal branży turystycznej Destination Tunisie. Mowa o B2Bpay stworzonym przez firmę Cyberesa. Jak twierdzi Wassim Ghillis z Cyberesy, narzędzie pozwoli od razu pobierać opłaty za rezerwację, dzięki czemu hotele będą mogły tworzyć dynamiczne oferty i lepiej zarządzać przychodami.

CZYTAJ TEŻ: Tunezyjska turystyka straciła 60 procent przychodów

W zależności od obłożenia, popytu czy działań konkurencji nie tylko określą poziom ceny, ale też warunki rezygnacji. Jest to o tyle korzystne w obecnej sytuacji, że partnerzy nie będą musieli płacić za zamówione miejsca z wyprzedzeniem, ale dopiero kiedy sprzedadzą wyjazd klientowi, a mimo to skorzystać rabatu. Jak mówi dyrektor sprzedaży sieci El Mouradi, Anis Sehili, zainteresowanie wczesną rezerwacją spada, a to oznacza, że biura podróży niechętnie płacą za nią hotelom.

Sehili zapewnia, że sieć chce jeszcze mocniej zaistnieć na rynkach europejskich i w dalekich krajach, dzięki nowemu rozwiązaniu będzie też mogła współpracować z portalami obsługującymi klientów bezpośrednich. Co ważne, uniknie problemów z ewentualnym brakiem płatności za pobyt.

ZOBACZ TAKŻE: Polacy pomogli uratować sezon w Tunezji