Grecja: To nie turyści roznoszą wirusa

Od 1 lipca do 16 sierpnia do Grecji przyjechało prawie 2,6 miliona turystów. Służby medyczne wykryły koronawirusa u 615 z 319 tysięcy przebadanych. To niewielka liczba.

Publikacja: 19.08.2020 18:20

Grecja: To nie turyści roznoszą wirusa

Foto: Fot. AFP

Od 1 lipca, czyli od otwarcia 18 lotnisk regionalnych dla lotów międzynarodowych, do 16 sierpnia granice Grecji przekroczyło prawie 2,6 miliona turystów – podał Grecki Urząd ds. Ochrony Ludności. Nieco ponad 2 miliony przybyły samolotem, 384,4 tysiąca lądem, a 140 tysięcy drogą morską.

Służby medyczne przebadały łącznie 319,4 tysiąca podróżnych i wykryły 615 zakażonych koronawirusem – 364 na lotniskach, 234 na lądowych przejściach granicznych, a 17 w portach. Większość, bo 88 zarażonych, pochodziła z Rumunii, w pierwszej piątce największych „importerów” wirusa znalazły się też Bułgaria z 86 zakażonymi, Serbia – 80, Albania – 63 i Szwecja – 29.

CZYTAJ TEŻ: Grecja wymaga od niektórych turystów negatywnych testów

Z 615 „pozytywnych” turystów 233 zmaga się z chorobą bądź jest w kwarantannie (najwięcej w Attyce – 73, na Wyspach Egejskich Południowych – 57 i na Krecie – 27, a najmniej w Grecji Zachodniej, Macedonii Zachodniej i na Wyspach Egejskich Północnych – po 2), 303 wróciło do swoich krajów, a 73 uznanych za ozdrowieńców wciąż przebywa w Grecji. Turyści z pozytywnym wynikiem testu, jeśli nie wymagają opieki medycznej, kierowani są na trwającą od 7 do 14 dni kwarantannę.

– Czy turyści zagraniczni są winni wzrostowi liczby zakażeń w Grecji? Odpowiedź to kategoryczne nie. 83 procent zachorowań to przypadki krajowe –  skomentował statystyki szef Urzędu ds. Ochrony Ludności Nikos Hardalias, cytowany przez serwis keeptalkinggreece.com. Hardalias i wiceminister zdrowia Vassilis Kontozamanis zaprzeczyli doniesieniom, jakoby władze ukrywały prawdziwą liczbę chorych. Jak tłumaczą, nie publikują danych dotyczących zachorowań w poszczególnych regionach turystycznych, aby nie narażać ich na „dyskryminację”.

ZOBACZ TAKŻE: Grecka wyspa Poros objęta reżimem sanitarnym

Po nagłym przyroście zakażeń w sierpniu (2,6 tysiąca przypadków) wielu Greków krytykowało w mediach społecznościowych rząd za otwarcie kraju dla turystów bez obowiązkowych testów na covid-19 – pisze keeptalkinggreece.com. Zdaniem Hardaliasa powodem nasilenia się epidemii jest tłok i nieprzestrzeganie przepisów sanitarnych. – Grecja radzi sobie nie gorzej niż inne kraje. Otworzyliśmy turystykę bez znaczącego obciążenia systemu opieki zdrowotnej – podkreślił.

Od 1 lipca, czyli od otwarcia 18 lotnisk regionalnych dla lotów międzynarodowych, do 16 sierpnia granice Grecji przekroczyło prawie 2,6 miliona turystów – podał Grecki Urząd ds. Ochrony Ludności. Nieco ponad 2 miliony przybyły samolotem, 384,4 tysiąca lądem, a 140 tysięcy drogą morską.

Służby medyczne przebadały łącznie 319,4 tysiąca podróżnych i wykryły 615 zakażonych koronawirusem – 364 na lotniskach, 234 na lądowych przejściach granicznych, a 17 w portach. Większość, bo 88 zarażonych, pochodziła z Rumunii, w pierwszej piątce największych „importerów” wirusa znalazły się też Bułgaria z 86 zakażonymi, Serbia – 80, Albania – 63 i Szwecja – 29.

Tendencje
Chorwaci: Nasze plaże znikają, bo obcokrajowcy chcą mieć domy nad samym morzem
Tendencje
Ustka kontra reszta świata. Trwa głosowanie na najlepszy film promocyjny
Tendencje
Poranne trzęsienie ziemi na Krecie. Turyści wyszli bez szwanku
Tendencje
La Palma znowu przyjmuje samoloty