„W nawiązaniu do niedopuszczalnej wypowiedzi przedstawicielki Zagranicznego Ośrodka Polskiej Organizacji Turystycznej w Nowym Jorku Magdaleny Żelazowskiej dotyczącym bezpieczeństwa przyjazdów do Polski, zawnioskowałem do p.o prezesa Polska Organizacja Turystyczna Anny Salamończyk-Mochel o rozwiązanie umowy z dyrektor ośrodka w Nowym Jorku w trybie natychmiastowym” - napisał dzisiaj na swoim profilu wiceminister sportu i turystyki Andrzej Gut-Mostowy.

To reakcja na dzisiejsze doniesienia odnośnie do wypowiedzi, jakich portalowi turystycznemu Skift.com udzieliła dyrektor biura POT w Nowym Jorku.

Czytaj więcej

Polska jest bezpieczna dla turystów – przekonuje POT. I zamyka biuro w Moskwie

Skift.com zamieścił 21 marca duży materiał poświęcony wizerunkowym kłopotom polskiej turystyki w związku z wojną na Ukrainie. Dopiero dzisiaj jednak sprawę zauważono w kraju - wypowiedź dyrektor Żelazowskiej odnotował portal Waszaturystyka.pl.

W Wielkiej Brytanii zachęcają...

Jak pisze Skift.com, przed specami od marketingu turystycznego Europy stoi ogromne wyzwanie — nie mogą przewidzieć wyniku lub zakończenia wojny Rosji z Ukrainą, a także tego, jakiego użyć języka, by zachęcać turystów do przyjazdu w sytuacji „gdy giną ludzie i powstają zniszczenia” blisko ich granic.

Skift.com pisze, że przed pandemią Polska odnotowywała stały wzrost liczby odwiedzających. Teraz „urzędnicy ds. turystyki z POT zgadzają się, że jest za wcześnie, aby przewidzieć, jak będzie przebiegać wojna, a tym samym wpłynąć na podróże do Polski. Ale uważnie obserwują sytuację, zapewniając o bezpieczeństwie w kraju, kontynuując promowanie letnich wakacji i reagując elastycznie na zmiany — tak jak to zrobili, gdy wybuchła pandemia.

Skift.com przywołuje przykład biura Polskiej Organizacji Turystycznej w Wielkiej Brytanii, które jako pierwsze wysłało komunikat do branży turystycznej. „Chciałabym zapewnić biura podróży i osoby prywatne, że kraj pozostaje bezpieczny” – pisała dyrektor Polskiej Organizacji Turystycznej w Wielkiej Brytanii Dorota Wojciechowska. „Mam nadzieję, że trwająca straszna sytuacja na Ukrainie nie zniechęcić brytyjskich turystów do odwiedzania Polski w tym roku”.

Wojciechowska zapewniła Skift,com, że polskie biuro turystyczne w Londynie od pierwszego dnia monitoruje sytuację w Ukrainie i śledzi nastawienie klientów. - W tej chwili nie widzimy powodów, aby wstrzymać lub radykalnie zmienić, zarówno naszą komunikację B2C, jak i B2B – powiedziała Wojciechowska. - Będziemy nadal prowadzić kampanie w internecie, publikować posty na naszych platformach społecznościowych i organizować warsztaty dla biur podróży. Czujemy, że musimy być aktywni, a nie pasywni.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

- Większość brytyjskich turystów odwiedza Kraków, Warszawę i Gdańsk, miasta położone daleko od granicy z Ukrainą. Przy wszystkich atrakcjach turystycznych hotele i restauracje działają jak zwykle – dodała Wojciechowska. – Nie ma powodu, aby osoby, które zarezerwowały lub planują zarezerwować wyjazd do Polski, zmieniły plany.

Czytaj więcej

POT szuka dyrektorów do promocji Polski w Hiszpanii, Niemczech i USA

...a w Nowym Jorku odradzają

Inny przekaz miała dla platformy p.o. dyrektor Polskiej Organizacji Turystycznej w Nowym Jorku Magdalena Żelazowska. Zgodziła się wprawdzie, że polska infrastruktura i wszystkie usługi nie zostały naruszone i że w Polsce jest bezpiecznie. „Dodała jednak, że sytuacja jest zbyt nowa i niepewna, aby przewidzieć kolejne dwa miesiące poprzedzające sezon letni” - czytamy w relacji Skift.com.

„Bardzo poważnie podchodzimy do kwestii bezpieczeństwa. Pierwsza rzecz, którą musimy sobie uświadomić to, czy można bezpiecznie zaprosić podróżnych do Polski” – platforma cytuje Żelazowską. „Nie radziłbym planować wyjazdu już teraz — jednak miejmy nadzieję, że za kilka miesięcy sytuacja zostanie w pełni opanowana i będziemy gotowi”.

„Żelazowska dodała, że ​​nie zniechęca do wyjazdu do Polski, ale radzi poczekać i zobaczyć co się zdarzy w ciągu najbliższych kilku tygodni, co da także polskiej branży hotelarskiej czas na dostosowanie się do napływu ukraińskich uchodźców”.

Branża turystyczna w Polsce koncentruje się teraz na radzeniu sobie z wyzwaniem, jakim jest przyjęcie uchodźców, a nie na robieniu wielkich planów wakacyjnych w turystyce międzynarodowej - miała powiedzieć Żelazowska.

Oczywiście biura marketingu turystycznego myślą z wyprzedzeniem – kontynuuje materiał Skift.com. Zarówno brytyjscy, jak i północnoamerykańscy dyrektorzy ds. turystyki polskiej powiedzieli, że będą kontynuować swoje działania marketingowe w normalny sposób, w tym wznowią studyjne podróże dla przedstawicieli prasy.

Wojciechowska z brytyjskiego biura zapewniła, że POT jest przygotowany do zmiany strategii marketingowej, jak robił to w 2020 roku, na początku pandemii. - Skupiliśmy nasze kampanie na inspirujących i edukacyjnych walorach turystyki polskiej, zamiast forsować rezerwowanie już teraz miejsc w hotelach.

Czytaj więcej

Kto zostanie prezesem Polskiej Organizacji Turystycznej? Jest dwóch kandydatów

Żelazowska widzi jednak światło w tunelu – kończy relację Skift.com. Wzrosło zainteresowanie amerykańskich mediów Polską ze względu na wsparcie jakiego udzieliła ona ukraińskim sąsiadom. - To jest coś, co na pewno będziemy podkreślać w naszej komunikacji, ponieważ gościnność jest w naszym DNA – podkreśliła Żelazowska.

- Dajmy więc sobie jeszcze kilka tygodni, a sytuacja zmieni się diametralnie. Zachowywanie się teraz, jakby nic się nie stało, nie byłoby zbyt odpowiedzialne. Jesteśmy ostrożnymi optymistami - zakończyła.

Dyrektor Magdalena Żelazowska skończyła już swoją kadencję (kadencja trwa 33 miesiące) kierowania ZOPOT w Stanach Zjednoczonych już w zeszłym roku. Obecnie kieruje placówką, jako pełniąca obowiązki. Tymczasem POT szuka na jej miejsce następcy. Na razie nie znalazł dobrego kandydata, a sama Żelazowska już w konkursie nie startuje.

W sprawie zabrała też głos p.o. prezes POT Anna Salamończyk-Mochel. - Wypowiedź przedstawicielki ZOPOT w Nowym Jorku Magdaleny Żelazowskiej dotycząca bezpieczeństwa przyjazdów do Polski jest niezgodna ze strategią komunikacyjną i działaniami prowadzonymi przez Polską Organizację Turystyczną. Od początku konfliktu za naszą wschodnią granicą zgodnie z faktami informujemy zarówno poprzez nasze własne kanały komunikacji, jak i Zagraniczne Ośrodki Polskiej Organizacji Turystycznej, że na terytorium naszego państwa nie są prowadzone żadne działania wojenne, a Polska jest krajem bezpiecznym. Goście, szczególnie z bardziej odległych rynków, mają prawo czuć się zaniepokojeni, tym bardziej że docierający do nich przekaz medialny podkreśla bliskość konfliktu, ale naszym zadaniem jest rzetelne informowanie o sytuacji, a nie eskalowanie niepokoju. W POT tym właśnie się zajmujemy – informujemy naszych zagranicznych partnerów o bieżącej sytuacji w Polsce, opracowujemy oferty i aktualizujemy kampanie informacyjne, aby podróżujący wiedzieli, że wciąż mogą doświadczyć tego, co w Polsce najlepsze, jesteśmy otwarci dla wszystkich, a polska gościnność to nie tylko jednorazowy zryw pomocy obywatelom Ukrainy, ale część naszej kultury i tradycji – deklaruje.