Egipski rząd już w zeszłym roku zapowiedział wprowadzenie cen minimalnych na noclegi. Pierwotnie decyzja miała zacząć obowiązywać w 2021 roku, a potem od sezonu letniego tego roku. Na wniosek hotelarzy rząd zgodził się jednak zaczekać z jej wdrożeniem do 1 listopada.

Czytaj więcej

Egipt odwiedziło już prawie 5 milionów turystów

Teraz Ministerstwo Finansów kontroluje rozliczenia podatkowe obiektów hotelarskich i firm turystycznych, sprawdzając czy nowe przepisy są w wdrażane. Minimalna stawka za noc jednej osoby w hotelu pięciogwiazdkowym ma wynosić 50 dolarów, w czterogwiazdkowym 40 dolarów, w trzygwiazdkowym 30 dolarów, w dwugwiazdkowym 20 dolarów, a w jednogwiazdkowym 10 dolarów. Nie jest przy tym ważne, kto korzysta z usługi - obywatel Egiptu, czy gość z zagranicy.

Celem nowego pomysłu jest poprawienie jakości usług i podniesienie prestiżu wybrzeża Morza Czerwonego, jako rejonu zapewniającego wypoczynek na najwyższym poziomie.

Jednocześnie komisje Ministerstwa Turystyki i Starożytności oceniające hotele i wioski turystyczne zakończyły prowadzony od miesięcy przegląd 500 resortów i hoteli. Chodziło o skategoryzowanie ich według ujednoliconych zasad i wdrożenie cenników zgodnych z liczbą gwiazdek, a w razie niezastosowania się do wytycznych, ukaranie odpowiedzialnych - wyjaśnia "Egypt Independent".

Czytaj więcej

Egipt - ministerstwo zamknęło kilka hoteli. Kara za lekceważenie higieny

Według ministra turystyki Kaleda el-Ananiego działania te wyeliminują konkurencję między hotelarzami, którzy obniżali ceny, jednocześnie obniżając jakość usług, czym szkodzili gościom i wizerunkowi egipskiej turystyki.

Według najnowszego raportu Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata z cotygodniowego badania cen, tygodniowy wypoczynek w Egipcie w szczycie sezonu letniego 2023 roku kosztował w ostatnim tygodniu 4484 złotych i był o 1440 złotych droższy niż rok wcześniej.

Grzegorz Karolewski, dyrektor handlowy biura podróży ETI, specjalizującego się w organizowaniu wypoczynku w Egipcie

Próba regulowania rynku przez egipski rząd to nic innego jak chęć uporządkowania wpływów podatkowych. W praktyce spowoduje, że wiele hoteli, które wcześniej przyznawały sobie o jedną gwiazdkę więcej niż na to zasługiwały, stracą ją. Na przykład zamiast pięciu będą teraz miały cztery gwiazdki. Ale się tym nie zmartwią, bo wyższe stawki za pokój zawsze mogą określić, a będą przynajmniej miały możliwość w negocjacjach z touroperatorami zejścia do tej niższej. I będą się promować mówiąc, że jakość pięciogwiazdkową oddają za cenę czterogwiazdkową.
Innym skutkiem regulacji będzie jednak podwyżka cen wypoczynku w Egipcie, który zawsze słynął z niskich cen za przyzwoitą jakość. Inna rzecz, że z powodu rosnących kosztów i ceny i tak rosną. W Polsce będzie coraz trudniej znaleźć tygodniowy pobyt w hotelu dobrej jakości za mniej niż 3 tysiące złotych. Teraz jest to jeszcze możliwe po sezonie, na przykład teraz, w listopadzie i w grudniu przed świętami Bożego Narodzenia.
Z trzeciej strony, jeśli hotelarze będą chcieli obniżyć ceny pokojów poniżej narzuconych stawek minimalnych, mają na to wiele sposobów. Na przykład zwrócą touroperatorowi część pieniędzy poprzez fundusz marketingowy lub jako prowizję dla pośrednika.