Prezes POT: Mamy zadanie bez precedensu – uruchomić bon turystyczny

Robert Andrzejczyk, prezes POT. Fot. materiały prasowe POT

Ustawa o Polskim Bonie Turystycznym jest już podpisana przez prezydenta. Teraz powodzenie tego programu zależy od działań Polskiej Organizacji Turystycznej i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Prezes POT Robert Andrzejczyk mówi nam, jak przygotowuje się do tego POT.

Warto na wstępie powiedzieć, że Polski Bon Turystyczny to ogromny projekt o szerokim oddziaływaniu społeczno-gospodarczym. Pomoże finansowo polskim rodzinom i jednocześnie będzie stymulował popyt na usługi hotelarskie i imprezy turystyczne.

Zarazem projekt będzie miał pozytywny wpływ na ograniczenie szarej strefy w turystyce – podmioty rejestrujące się będą bowiem musiały prowadzić legalnie działalność i posiadać wpis do odpowiednich ewidencji. Jednocześnie przy zgłaszaniu przedsiębiorcy będą składali oświadczenie pod rygorem odpowiedzialności karnej.

Ustawa nakłada na nas zadania bez precedensu nie tylko w skali samej POT, ale i kraju. Do wdrożenia bonu przygotowywaliśmy się jeszcze w czasie prac legislacyjnych nad ustawą. Wiele już zrobiliśmy, ale mamy świadomość, że czeka nas jeszcze ogromny wysiłek organizacyjny w ciągu najbliższych miesięcy.

Bardzo dobrze układała się współpraca z ZUS, naszym głównym partnerem. Spięliśmy już systemy informatyczne ZUS i POT i prowadzimy testy. Samym systemem zawiaduje ZUS, który ma do tego potężne zaplecze informatyczne i doświadczenie. To w systemie ZUS będą się rejestrować zarówno beneficjenci, jak i przedsiębiorcy turystyczni. My jedynie uzyskamy do tego systemu dostęp. ZUS będzie go obsługiwał na bieżąco i będzie też odpowiedzialny za płatności. Na naszych stronach (wykupiliśmy domenę bonturystyczny.gov.pl) turysta będzie natomiast mógł sprawdzić, którzy przedsiębiorcy świadczą usługi, za które może zapłacić swoim bonem.

Jest już przygotowany projekt rozporządzenia zmieniającego statut POT i dającego możliwość powołania oddziału zamiejscowego, który zajmie się nadzorowaniem przebiegu tej akcji.

WIĘCEJ: W POT powstanie nowy dział – do obsługi bonu turystycznego

Tak, ale zanim nastąpi publikacja rozporządzenia i stworzymy nowy oddział, tymczasowo oddelegowałem do nowych zadań niemal połowę naszego dotychczasowego zespołu (centrala POT liczy 78 etatów – red.).

Kiedy tylko otworzy się formalna możliwość, rozpoczniemy rekrutowanie pracowników do oddziału zamiejscowego. W sumie będziemy potrzebować około 50 osób. Najbardziej zależy nam na pracownikach doświadczonych w prowadzeniu postępowań administracyjnych oraz czynności kontrolnych, ale będziemy potrzebowali również pracowników do obsługi finansowo-księgowej czy promowania bonu.

Ile to będzie kosztować?

Całość kosztów po stronie POT to 13 milionów złotych na dwa lata (ustawa zakłada, że bony będą aktywne do 31 marca 2022 roku – red.). W tym mieszczą się też koszty wspomnianej promocji.

Sporo.

To o wiele mniej niż w wypadku podobnych programów we Francji czy na Węgrzech.

Proszę pamiętać, że bon to ogromne przedsięwzięcie. Wystarczy powiedzieć, że z jednej strony trafi on do 6,5 miliona dzieci, a z drugiej, że liczbę firm, które będą uprawnione do przyjmowania zapłaty i zgłoszą się do programu, szacujemy na co najmniej 50 tysięcy. Skala operacji finansowych i nieprzewidzianych sytuacji, będzie ogromna. Musimy to mieć pod kontrolą, a na wszelkie nieprawidłowości reagować szybko.

Poza tym, jak mówiła pani wicepremier Jadwiga Emilewicz, jeśli program dobrze się przyjmie i będą warunki, aby bon powtórzyć, a może nawet wprowadzić na stałe do budżetów rodzin, to wtedy systemy teleinformatyczne, wszystkie doświadczenia i zespół będą już sprawdzone i gotowe do dalszego działania.

CZYTAJ TEŻ: Kandydatka na wiceprezesa POT zaopiniowana pozytywnie

Czy nie lepiej, żeby oddział powstał bezpośrednio w Warszawie, przy centrali?

Koszty najmu powierzchni biurowej i wynagrodzeń w Warszawie są o wiele wyższe niż w innych częściach Polski. Szukamy miast w pobliżu dużych ośrodków akademickich. Stosując częściową deglomerację obniżamy koszty administracji publicznej, zachowując jakość świadczonych usług.

Gdzie więc powstanie ten oddział?

Jeszcze nie zdecydowaliśmy, chociaż nie ukrywam, że myślimy o Małopolsce, regionie najbardziej rozwiniętym turystycznie i jednocześnie dysponującym doskonałymi kadrami.

Czy mogą znaleźć tam pracę osoby, które w wyniku kryzysu straciły ją w turystyce? Na przykład byli pracownicy hoteli, biur podróży, agencji turystycznych?

Ogłoszenia o naborze ukażą się w ciągu najbliższych dni. Każdy, kto będzie spełniał wymagania formalne, będzie mógł zgłosić się do naboru.

Kiedy zaczniecie przyjmować pierwsze zgłoszenia od przedsiębiorców?

Datę rozpoczęcia zgłaszania się podmiotów do programu poznamy w ciągu najbliższych kilku dni. Cały program wystartuje na przełomie lipca i sierpnia.

ZOBACZ SERIĘ PYTAŃ I ODPOWIEDZI: Polski Bon Turystyczny – instrukcja obsługi

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Grecki hotel kupię

Rosnąca popularność Grecji wśród turystów to impuls dla inwestorów. Coraz chętniej kupują oni greckie ...

Grzegorz Karolewski kieruje sprzedażą w ETI

Dyrektorem handlowym w biurze podróży ETI został Grzegorz Karolewski, znany wcześniej z kierowania Oasisem ...

Artur Rezner pokieruje sprzedażą w Neckermannie

Znany menedżer, specjalista od sprzedaży i kontaktów z siecią agentów Artur Rezner przechodzi z ...

Lufthansa odwołuje loty

Należące do Grupy Lufthnasy niskokosztowe linie Eurowings odwołały ponad 170 rejsów zaplanowanych na poniedziałek, ...

Członek zarządu OLT Express: Wierzyłem w Amber Gold

Marcin P. na pytanie, czy ma świadomość, ile pieniędzy potrzeba, by zbudować rynek dla ...

Prezes Kraków Airport: w tym roku obsłużymy 8 milionów pasażerów

Zakładamy, że w 2019 roku obsłużymy około 8 milionów pasażerów, a za dwie dekady, ...