Niemieccy eksperci mają pomysł na restart turystyki

Fot. AFP

Przedpłata dla linii lotniczych w wysokości 20 procent, gwarantowana prowizja dla agenta przy rezygnacji z wyjazdu lub jego anulowaniu i płacenie za hotel najpóźniej cztery tygodnie po wyjeździe gościa to postulaty nowej inicjatywy turystycznej „Touristik Neustart”.

Grupa niemieckich przedsiębiorców skupiona wokół byłego menedżera TUI Kurta Kocha i właściciela biura podróży Chamäleon Ingo Liesa opracowała zasady działania turystyki po kryzysie – informuje niemiecki portal branży turystycznej Reisevor9. Mowa o projekcie „Touristik Neustart” (z niem. nowy start branży turystycznej), który zakłada przedefiniowanie zasad współpracy poszczególnych grup usługodawców.

Pierwszy punkt odnosi się do linii lotniczych – przewoźnicy powinni dostawać 20 procent należnej kwoty w ramach przedpłaty, pozostała część ma być wpłacana tak jak przy wycieczkach zorganizowanych. Pieniądze klientów muszą być zabezpieczone na wypadek bankructwa linii, a za zmianę nazwiska pasażera nie powinno się płacić więcej niż 100 euro.

CZYTAJ TEŻ: Niemieckie biura podróży: Po kryzysie branża musi się zmienić

Kolejna kwestia to uregulowanie zasad rozliczeń między touroperatorami a biurami agencyjnymi. Ci ostatni powinni mieć zagwarantowane 10 procent prowizji od pierwotnej ceny imprezy, nawet jeśli klient zrezygnuje z wyjazdu. Jeśli wycieczka będzie odwołana, na przykład z powodu komunikatu MSZ, wynagrodzenie za sprzedaż powinno wynosić 5 procent. Za bazową stawkę rozliczeniową za pośrednictwo należy przyjąć 10 procent ceny, do których touroperator mógłby doliczyć dodatkową kwotę. W przyszłości prowizja powinna być również objęta ubezpieczeniem od ogłoszenia niewypłacalności przez touroperatora.

Eksperci chcą też, aby klienci ponosili częściową odpowiedzialność finansową za odwołane wycieczki – to umożliwiłoby wypłacanie gwarantowanej prowizji agentom. Przy odwołaniu podróży z powodu siły wyższej u touroperatora zostawałoby 10 procent ceny – właśnie tymi pieniędzmi organizator dzieliłby się z siecią sprzedaży. W zamian turystom należy zapewnić przy wycieczkach pakietowanych dynamicznie pełną ochronę, jak w wypadku podróży czarterowych. Ostatni kryzys pokazał, że przy wyjazdach tworzonych w oparciu o regularne połączenia lotnicze biura podróży odsyłały klientów do przewoźników.

ZOBACZ TAKŻE: Niemieccy agenci mają 10 żądań wobec touroperatorów

Eksperci nie zapominają też o hotelarzach – ich zdaniem w przyszłości powinni oni szybciej dostawać pieniądze za pobyt klientów. W projekcie znalazła się propozycja ośmiotygodniowego terminu – od czterech tygodni przed wyjazdem do czterech tygodni po zrealizowaniu usługi. Wiele biur podróży rozlicza się z obiektami dużo później, co dla tych ostatnich oznacza duże ryzyko finansowe. Jego skutki hotelarze odczuli szczególnie, kiedy upadł Thomas Cook – w Grecji, Hiszpanii czy Bułgarii wielu nie dostało zapłaty za pobyty klientów zrealizowane nawet kilka miesięcy przed bankructwem giganta.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Majorka nie daje sobie rady z pierwszymi turystami

Za mało pracowników do kontrolowania stanu zdrowia pasażerów na lotniskach, brak dyscypliny wśród gości ...

FairBnB – prawdziwe dzielenie się noclegiem kontra Airbnb

Współpraca z władzami miast, inwestowanie w niwelowanie negatywnego wpływu turystyki na odwiedzane miejsca i ...

Moxy – 120 pokojów w półtora roku

Pod koniec przyszłego roku w trzygwiazdkowym hotelu marki Moxy przy lotnisku w Poznaniu zamieszkają ...

Ankara nie przekonała Moskwy. Rosyjscy turyści na razie nie wrócą do Turcji

Delegacja z ministrem turystyki Turcji poleciała do Moskwy, by rozmawiać o przywróceniu lotów między ...

Turecki touroperator skupuje akcje Thomasa Cooka

Właściciel znanego tureckiego biura podóży, Anex Tourism, Neset Kockar kupił 8 procent akcji Thomasa ...

Intercity, Polonus i Polski Holding Hotelowy odznaczeni za zasługi dla turystyki

Czternaście osób i firm odznaczonych zostało z okazji międzynarodowego Dnia Turystyki przez Ministerstwo Rozwoju. ...