Gowin: Będzie precyzyjnie zaplanowana pomoc dla turystyki

Wicepremierowi i ministrowi rozwoju (w środku) towarzyszyli współpracownicy z resortu - sekretarz stanu Andrzej Gut-Mostowy i dyrektor departamentu turystyki Rafał Szlachta (z prawej). Fot. Krzysztof Skłodowski

– Turystyka jest obok kultury jednym z dwóch sektorów, które zostały najmocniej dotknięte przez pandemię – mówi wicepremier Jarosław Gowin i przyznaje, że branża potrzebuje dalszego, celowego wsparcia.

Wicepremier i minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin pierwszy raz od objęcia stanowiska spotkał się publicznie z branżą turystyczną. Okazją była konferencja organizowana przez redakcję „Rzeczypospolitej” i serwis Turystyka.rp.pl wspólnie z Ministerstwem Rozwoju, poświęcona ocenie minionego sezonu turystycznego i wpływu na zachowania turystów Polskiego Bonu Turystycznego. Spotkanie zgromadziło kilkadziesiąt osób reprezentujących środowisko hotelarzy, menedżerów biur podróży zajmujących się turystyką krajową, przedstawicieli regionalnych i lokalnych organizacji turystycznych i atrakcji turystycznych.

CZYTAJ TEŻ: Debata. Tarcza dla turystyki – zabrakło pieniędzy dla organizatorów

– Gospodarka została nierównomierne dotknięta przez pandemię, a niektóre branże nawet na niej zyskują – mówił Gowin. Za przykład podał handel w sieci, czyli e-commerce. – Oni tak bardzo korzystają, jak wy tracicie – podsumował, kierując te słowa do przedsiębiorców turystycznych. Jego zdaniem sytuacja wymaga od rządzących bardzo zniuansowanych odpowiedzi dla poszczególnych branż. Na pomoc generalną nie ma już szans, teraz rząd ogląda każdą złotówkę, zanim ją wyda.

CZYTAJ TEŻ: Jarosław Gowin wicepremierem i ministrem odpowiedzialnym za turystykę

– Te ponad 160 miliardów złotych, którymi rząd wsparł polskie firmy, to ogromny ciężar, z jakim wszyscy będziemy musieli się borykać przez wiele lat. Sądzę, że nie ma już przestrzeni budżetowej dla kolejnych wielkich tarcz ochronnych, ale muszą być przemyślane działania punktowe – mówił.

Gowin przyznaje, że dotychczas nie zajmował się branżą turystyczną, jednocześnie deklaruje, że będzie starał poznać jej problemy. Na czwartek, 15 października zaplanowane jest już pierwsze spotkanie z przedstawicielami turystyki. To i kolejne takie rozmowy mają być źródłem wiedzy o problemach i podstawą do podejmowania decyzji, które wicepremier będzie przedkładał radzie ministrów. – Proszę o kredyt zaufania. Jeszcze nie mam swoich tez, ale na kolejnym spotkaniu postaram się mieć własne poglądy i propozycje – obiecuje.

Wicepremier odniósł się również do projektu Polski Bon Turystyczny. Jak podkreśla, była to jedna z punktowych odpowiedzi na problemy branży, sam chętnie pozna opinie środowiska na jego temat. – Bez względu na sukces bonu istnieje wiele problemów, których nie rozwiązał, bo z definicji nie mógł – przyznaje, wymieniając zagraniczną turystykę wyjazdową. – Mam wrażenie, płynące jeszcze ze spojrzenia z dystansu, że bon był dobrze przemyślany i wdrożony. Chcę powiedzieć, że na pewno nie jest to ostatnia forma punktowego wsparcia dla branży – deklaruje. Na temat kolejnych rozmowy prowadzone są z wiceministrem Andrzejem Gutem-Mostowym odpowiedzialnym za turystykę i na forum rządowym.

ZOBACZ TEŻ: Branża turystyczna do Gowina: Oczekujemy otwartości i ciągłości

Jarosław Gowin podkreśla, że w ostatnich kilkunastu latach turystyka odegrała ważną rolę w rozwoju polskiej gospodarki. To właśnie w tej branży działa wiele silnych polskich firm rodzinnych, ma ona nie tylko duże znaczenie ekonomiczne, ale również społeczne. – Usługi turystyczne będą bardzo potrzebne, szczególnie dzieciom i młodzieży w odbudowywaniu zdrowia psychicznego po pandemii. Ze względów ekonomicznych i społecznych branża znajdzie się w obszarze szczególnej troski mojej i całego rządu – zapowiedział.

Wicepremier mówił, że pandemia koronawirusa będzie nam towarzyszyć przez wiele miesięcy, a nikt nie jest w stanie określić, jak długo jeszcze potrwa. – Najboleśniej skutki kryzysu będziemy odczuwać w kwietniu-maju, ale przyszłoroczne wakacje powinny być jednak lepsze niż tegoroczne.

Gowin przyznał, że na początku kryzysu był zwolennikiem modelu szwedzkiego, ale analiza wyników ekonomicznych za drugi kwartał, kiedy gospodarka polska była częściowo wyłączona, a tamtejsza w 100 procentach uwolniona, pokazuje, że straty w PKB obu krajów są niemal tożsame – różnica wynosi zaledwie 0,1 procent. To pokazuje, że pandemia to globalny kryzys, a współczesna gospodarka to system naczyń połączonych. Cóż z tego, że tamtejsze firmy mogły działać, skoro zamknięte były rynki zbytów, a łańcuchy dostaw zerwane.

Wicepremier, kończąc wystąpienie, mówił, że sam przez 20 lat prowadził firmę, dlatego orientuje się w problemach biznesu. Do polityki poszedł, by starać się usuwać bariery rzucane przez państwo przedsiębiorcom, dlatego obiecuje, że będzie ich orędownikiem.

Wkrótce szersza relacja z debaty na łamach Turystyka.rp.pl.

Mogą Ci się również spodobać

Orbis sprzedaje trzy toruńskie hotele

Sprzedaż trzech toruńskich hoteli – Mercure’a Toruń Centrum, ibisa budget Toruń i nieukończonego jeszcze ...

Holendrzy rezygnują z wyjazdu do Turcji

Największe holenderskie biura podróży potwierdzają – setki turystów rezygnują z wyjazdu do Turcji. Ma ...

Orex Travel z Bułgarią i Kretą w ofercie

Specjalizujące się do tej pory w wyjazdach do Turcji biuro podróży Orex Travel rozszerza ...

Skandaliczny incydent za 250 milionów dolarów

Amerykańskie linie lotnicze United Airlines znalazły się w potężnych opałach. We wtorek kapitalizacja United ...

Unia bliżej zniesienia wiz dla Ukraińców

Negocjatorzy europarlamentu i rządów państw Unii Europejskiej uzgodnili rozporządzenie w sprawie zniesienia wiz dla ...

Lotnicze nagrody ekspertów – LOT doceniony

British Airways najlepszą linią lotniczą na świecie w 2019 roku. Kanadyjski Swoop najlepszym lotniczym ...