Kontynuujemy rozpoczęty rok temu cykl podsumowań. Ostatnie dni grudnia to dobry moment, by spojrzeć wstecz i powiedzieć, co to był za rok – jakie wydarzenia zaliczymy do sukcesów, a jakie do porażek. Warto też wybiec myślą naprzód i ujawnić plany, nadzieje i oczekiwania na kolejne dwanaście miesięcy. Swoimi opiniami dzielą się z nami menedżerowie reprezentujący różne segmenty turystyki. Dziś Piotr Henicz, wiceprezes biura podróży Itaka i wiceprezes Polskiej Izby Turystyki.
Ostatnie dni grudnia to dobry moment, by spojrzeć wstecz i podsumować mijający rok – jakie wydarzenia zaliczymy do sukcesów, a jakie do porażek? Warto też wybiec myślą naprzód i ujawnić plany, nadzieje i oczekiwania na kolejne dwanaście miesięcy. W naszym cyklu "To był rok..." swoimi opiniami dzielą się z nami menedżerowie reprezentujący różne segmenty turystyki.
- Niestety, mijający rok stał częściowo pod znakiem powtórki z tego, czego doświadczyliśmy w roku 2020 - mówi Piotr Henicz. - Do tego kończy się, jak poprzedni, powtórką z nieracjonalnej decyzji rządu - tym razem o nałożeniu obowiązku testowania się na obecność koronawirusa przez wszystkich turystów wracających z wypoczynku w krajach spoza Unii Europejskiej, zrównującego tych zaszczepionych z niezaszczepionymi.
Czytaj więcej
Kiedy wchodziliśmy w ten rok, nikt się nie spodziewał, że tak, jak go świetnie zaczynamy, tak go...