Branża turystyczna ma zadania dla nowego rządu. "Przydałby się bon turystyczny"

Ulgi finansowe dla biur podróży, ożywienie krajowej turystyki z pomocą bonu turystycznego, wsparcie przyjazdów z zagranicy większą promocją i ograniczenie szarej strefy w turystyce – to niektóre postulaty branży turystycznej pod adresem oczekiwanego rządu nowej koalicji.

Publikacja: 30.11.2023 22:08

Postulaty zebrane i opracowane przez Polską Izbę Turystyki przedstawił prezes organizacji Paweł Niew

Postulaty zebrane i opracowane przez Polską Izbę Turystyki przedstawił prezes organizacji Paweł Niewiadomski

Foto: Turystyka.rp.pl, Cezary Piwowarski

Wybory parlamentarne i spodziewana zmiana rządu były dla członków Polskiej Izby Turystyki pretekstem do przygotowania listy postulatów, których spełnienia oczekuje od nowych władz branża turystyczna. Z inicjatywą sporządzenia takiego katalogu wystąpił jeszcze wiosną, podczas walnego zgromadzenia członków PIT, wiceprezes tej organizacji Piotr Henicz. Od tamtej pory trwało w Izbie zgłaszanie propozycji i ich konsultowanie, a potem redagowanie.

Ostateczny dokument prezes Polskiej izby Turystyki, Paweł Niewiadomski, przedstawił podczas konferencji branżowej Spotkanie Liderów Turystyki, jaką 28 listopada zorganizowała w Warszawie redakcja „Rzeczpospolitej” i serwisu Turystyka.rp.pl. Zawiera on dziesięć punktów.

Czytaj więcej

Prezes PIT: Turystykę nękają cztery kryzysy. Nadal potrzebuje pomocy

Dyrektywa unijna nie może dusić biur podróży

Listę otwiera postulat podtrzymania przez nowy rząd stanowiska wobec planów rewizji dyrektywy unijnej, zgodnego ze stanowiskiem europejskich biur podróży i agentów turystycznych. Chodzi o przeciwstawienie się planom zaostrzenia przez Komisję Europejską warunków funkcjonowania organizatorów wypoczynku. Jednym z pomysłów, jakie narodziły się bowiem na fali kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa, był pomysł zabronienia biurom podróży pobierania zaliczek na poczet imprez turystycznych. Klient miałby płacić za wycieczkę po powrocie, mówiąc precyzyjniej - deponowałby pieniądze w funduszu powierniczym, który przelewałby je organizatorowi po wykonaniu usługi.

Touroperatorzy skupieni w europejskiej we wspólnej organizacji, ECTAA, apelują do władz swoich krajów o zablokowanie tego kierunku zmian w dyrektywie. Ich zdaniem to pomysł skrajnie niekorzystny, prawdopodobnie prowadzący do radykalnego ograniczenia podmiotów na rynku ze szkodą dla konsumentów.

Ich zdaniem zmiany w europejskiej legislacji powinny iść w inną stronę. Mianowicie wprowadzenia obowiązku zwracania zaliczek przez usługodawców (linie lotnicze, obiekty noclegowe i inne), w sytuacji, kiedy zaplanowany wyjazd nie może być zrealizowany z powodów niezależnych od organizatora. Obecnie, kiedy wybuchnie wojna, pandemia lub wydarzy się katastrofa naturalna i trzeba odwołać wyjazdy, ich organizatorzy muszą zwrócić klientom pieniądze. Jednocześnie takiego obowiązku nie mają ich kontrahenci (linie lotnicze, hotele). Skwapliwie z tego korzystają i zatrzymują pobrane zaliczki. Biura podróży stawiane są więc w sytuacji grożącej im bankructwem – z jednej strony nie mogą odzyskać swoich pieniędzy, a z drugiej muszą w ciągu 14 dni zwrócić zaliczki klientom.

Bon turystyczny dla dzieci i seniorów

Na drugim miejscu wśród postulatów PIT znalazł się punkt mówiący o konieczności ożywienia ruchu turystycznego wewnątrz kraju, „w szczególności turystyki dziecięcej i młodzieżowej oraz senioralnej”.

Jak to zrobić? PIT radzi: uruchomić „programy wsparcia”, zwłaszcza turystyki dla dzieci, młodzieży i seniorów oraz „środowisk gorzej sytuowanych”. A co konkretnie? Jednym z nich mógłby być bon turystyczny. - Bon turystyczny powinien być rozwiązaniem stale obowiązującym. Tak jest w wielu krajach Unii Europejskiej. Mamy nadzieję, że będzie okazja, żeby o tym porozmawiać [z nowym rządem] - mówił podczas konferencji Niewiadomski.

Czytaj więcej

Przedsiębiorcy: Bon turystyczny był doskonały. Warto rozmawiać o dalszym ciągu

Trzecie miejsce na liście postulatów zajął problem wsparcia turystyki przyjazdowej. Niewiadomski wskazał, że jest to segment turystyki, który po pandemii nadal nie wrócił do dawnych wartości. Dlatego PIT proponuje położyć większy nacisk na promowanie polskiej turystyki za granicą.

Żeby do tego doszło, zdaniem PIT, państwo powinno zwiększyć budżet Polskiej Organizacji Turystycznej, zapewnić większy wpływ branży turystycznej na politykę promocyjną w kraju i za granicą „poprzez wzmocnienie dialogu z administracją rządową” oraz zapewnić przedsiębiorcom większy bezpośredni udział w oficjalnych kampaniach reklamowych obejmujących turystykę.

Biura podróży płacą i płaczą

Polska Izba Turystyki chciałaby też, by rząd zmniejszył organizatorom turystyki obciążenia finansowe. Jak wyjaśnia Niewiadomski, jednym z rozwiązań powinno być zamrożenie składek na Turystyczny Fundusz Pomocowy.TFP powstał w pandemii jako fundusz zbierający pieniądze na pomoc dla biur podróży, na wypadek, gdyby znalazły się w kłopotach w sytuacjach nadzwyczajnych, niezawinionych przez nie. Fundusz uruchamiano już dwukrotnie – po wybuchu wojny na Ukrainie i po wybuchu wojny między Hamasem a Izraelem. Obie te sytuacje spowodowały, że niektóre biura podróży musiały odwoływać wyjazdy, a swoim klientom zwracać zaliczki. Tym, które o to poprosiły TFP pożyczył na ten cel pieniądze. O ile jednak w TFP zgromadzono już ponad 152 miliony złotych, o tyle na pożyczki użyto jedynie kilkanaście milionów. Jest więc duży zapas gotówki.

Organizatorzy wyjazdów płacą też składki na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny i ponoszą duże koszty uzyskania zabezpieczenia (gwarancji ubezpieczeniowej) na rzecz klientów w razie ich niewypłacalności. To wszystko razem powoduje, że obciążenia touroperatorów są – zdaniem PIT – nadmierne.

- Polski system jest najlepszy, zarówno jeśli chodzi o zabezpieczenie interesów konsumentów, jak i samych przedsiębiorców - zachwalał Niewiadomski. - Niemniej trzeba by się zastanowić, czy nie należałoby w roku 2024 lub 2025 zacząć procesu zamrożenia wpłat na TFP. Biorąc pod uwagę, że w covidzie, czyli w szczycie kryzysowej sytuacji, wykorzystano z funduszu pomocowego 230 milionów złotych.

Już nie „szara strefa”, ale „naruszenia prawa”

Kolejny punkt swojego programu dla rządu PIT zatytułował „walka z naruszeniami prawa w turystyce”. Jak wyjaśnił Niewiadomski, to nowa formuła, która ma zastąpić w komunikacji PIT-u z opinią publiczną i władzami wcześniej popularne zwrot „walka z szarą strefą w turystyce”. Przedsiębiorcy doszli do wniosku, że będzie precyzyjniejsza, bo wskazuje, że chodzi o podmioty działające niezgodnie z prawem, chociaż nie zawsze łączy się to z niepłaceniem podatków.

Czytaj więcej

Rusza Centrum Monitoringu Rynku Turystycznego - młot na szarą strefę w turystyce

W tej kwestii PIT podpowiada rządzącym wprowadzenie trzech narzędzi: rejestru wyłączonych spod ustawy o imprezach turystycznych imprez okazjonalnych, niekomercyjnych, dla ograniczonego kręgu podróżnych, zaliczenie walki z naruszeniami prawa w turystyce do zadań zleconych samorządowi wojewódzkiemu i przekazanie urzędom marszałkowskim pieniędzy na ten cel, upowszechnianie poprzez media i edukację szkolną przekonania, że nielegalna działalność jest nie tylko problemem turystyki, ale i ogólniejszym problemem godzącym w polską gospodarkę, „na co, w państwie prawa, nie może być przyzwolenia”.

- W dobie informatycznych rozwiązań prowadzenie rejestru imprez okazjonalnych, wyłączonych spod ustawy, nie jest niczym trudnym, a znakomicie ułatwiło by to egzekwowanie przepisów - wyjaśniał Niewiadomski. Jak dodał, taki wykaz jest prowadzony w Irlandii.

- Podczas niedawnej konferencji poświęconej turystyce dziecięcej i młodzieżowej dowiedzieliśmy się, że jeden z urzędów marszałkowskich [zobowiązanych do tego ustawą] nie skontrolował żadnego podmiotu pod kątem powiązanych usług turystycznych - ciągnął prezes PIT. - Zależy nam, aby warunki konkurowania na rynku były równe dla wszystkich podmiotów.

Problem szarej strefy jest rozległy, niezgodnie z zasadami ustawy działalność organizatorów turystyki prowadzi bowiem wiele organizacji społecznych, szkół, klubów sportowych, parafii i fundacji. Często robią to bez złej woli, nie zdając sobie sprawy, że podlegają rygorom ustawy o imprezach turystycznych. Stąd postulat branży, żeby z jednej strony sprecyzować przepisy i dać urzędnikom narzędzia do ścigania tych, którzy łamią prawo z świadomie, a z drugiej - upowszechniać wiedzę o granicach przepisów.

Turystyka zrównoważona sama się nie obroni

W kolejnych punktach (6 i 7) PIT zwraca uwagę na konieczność wspierania przez rząd zrównoważonego rozwoju turystyki i, co się z tym wiąże, dbałości o klimat. Rolę państwa widzi w tworzeniu warunków do rozwoju turystyki, szczególnie w regionach pozbawionych odpowiedniej do tego infrastruktury, wspieranie samorządu i organizacji pozarządowych w rozwijaniu turystyki i wprowadzenie do szkół nauczania o inteligentnym i zrównoważonym rozwoju turystyki.

Według Niewiadomskiego, mało kto ma świadomość, że problem dbałości o klimat stanie się szybko bardzo namacalny. - Przepisy unijne spowodują, że przedsiębiorca, który będzie chciał wziąć udział w przetargu, będzie musiał spełnić pewne kryteria związane z zasadami zrównoważonego rozwoju - wyjaśniał. - W wielu krajach, Skandynawii, Wielkiej Brytanii, Holandii, to jest temat, o którym się mówi już na co dzień - podkreślił.

W katalogu problemów PIT umieścił też (punkt 8 i 9) potrzebę unowocześnienia branży turystycznej poprzez stosowanie narzędzi teleinformatycznych i sztucznej inteligencji oraz lepszego zbierania i analizowania danych o ruchu turystycznym.

- W Polsce nie ma dostępu do danych o ruchu turystycznym - komentował ten postulat Niewiadomski. - One są potrzebne zarówno przedsiębiorcom do planowania działań, dla całego rynku, jak i decydentom. Prawie na całym świecie taki dostęp do danych jest, a w Polsce nie ma skoordynowanego dostępu.

Czytaj więcej

Wyzwania turystyki: nowe technologie, promocja przez kulinaria, zrównoważenie

Zarzucone projekty legislacyjne

Do rozwoju przedsiębiorstw turystycznych niezbędne jest - zdaniem przedsiębiorców - uwzględnienie w programach nauczania i szkolenia kadr turystyki umiejętności wykorzystywania technologii informacyjno-telekomunikacyjnych i sztucznej inteligencji „w zakresie koniecznym do podążania biur podróży za aktualnymi standardami i trendami”, wsparcie organizacyjne i finansowe (dotacje, pożyczki, szkolenia) przedsiębiorców wdrażających rozwiązania i stosujących narzędzia teleinformatyczne i związane ze sztuczną inteligencją, a także „zapewnienie dostępu do danych statystycznych umożliwiających szybkie podejmowanie decyzji”.

Katalog zamyka punkt dziesiąty, w którym zgromadzono listę projektów, którymi wprawdzie rząd się już w ostatnich latach zajmował, ale ich nie dokończył ("z różnych powodów, gdzieś tam wyżej, jak mi wiadomo, a nie w samym Ministerstwie Sportu i Turystyki, wpadły do zamrażarki" - mówił Niewiadomski). PIT postuluje prędkie zajęcie się nimi. Zalicza do nich projekty (a raczej projekty projektów) ustaw regulujących najem krótkoterminowy, zmiany w TFG (dostęp do umów, cyfryzacja prowadzenia umów, deklaracji, składek na TFG i TFP), zmiany w systemie promocji turystycznej wyrażonej systemem POT-ROT-LOT (Polska Organizacja Turystyczna, regionalne i lokalne organizacje turystyczne), wprowadzenie opłaty turystycznej oraz zmiany w ustawie „hotelarskiej” (np. kary za naruszenia nazwy chronionej "hotel").

Popularne Trendy
Turystyka kulturowa i piłka nożna wypromują "Niemcy – kraj kultury i sztuki”
Popularne Trendy
Spot kampanii promocyjnej „Wrocław miasto przygody” nagrodzony
Popularne Trendy
Małgorzata Wilk-Grzywna wiceprezesem Polskiej Organizacji Turystycznej
Popularne Trendy
Grecja - prawie 5 milionów turystów więcej. Atakują Niemcy, rezygnują Rosjanie
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2024 - trendy i wyzwania
Popularne Trendy
20 milionów turystów w Małopolsce. „Magiczny próg” przekroczony
Popularne Trendy
Małgorzata Wilk-Grzywna kandydatką na wiceprezesa Polskiej Organizacji Turystycznej